Coraz więcej firm uznaje transakcje M&A za element swojej strategii rozwoju – EY

W obliczu niepewności fuzje i przejęcia coraz częściej przestają być „reakcją na okazję”, ale stają się jednym z kluczowych narzędzi adaptacyjnych; w efekcie coraz więcej przedsiębiorstw uznaje takie transakcje za element swojej strategii rozwoju – wynika z raportu "EY M&A Outlook".


"Niepewność nie jest już czymś wyjątkowym – stała się elementem codzienności. To, co kiedyś było stanem przejściowym, dziś jest nową normalnością. Z perspektywy liderów biznesu oznacza to jedno: firmy muszą nauczyć się w tej rzeczywistości nawigować, a nie czekać na lepszy moment. Fuzje i przejęcia coraz częściej przestają być +reakcją na okazję+, ale stają się jednym z kluczowych narzędzi adaptacyjnych" - napisał w komentarzu Paweł Bukowiński, partner zarządzający, EY-Parthenon Polska.

Wskazał, że podejście to jest wyraźnie widoczne również w tegorocznych wynikach badania EY.

"Coraz więcej respondentów uznaje transakcje za element swojej strategii rozwoju. Nie są one przypadkowymi decyzjami, lecz przemyślanymi ruchami, które mają budować odporność, zwiększać skalę lub zabezpieczenie kluczowych przewag biznesu" – ocenił Bukowiński.

Na pytanie "Czym jest M&A w państwa firmie" 92 proc. kupujących ankietowanych przez EY odpowiedziało: "częścią długofalowej strategii firmy" (po stronie sprzedających było 56 proc. takich odpowiedzi). Z kolei M&A jako "korzystanie z pojawiających się na rynku okazji" określiło 8 proc. kupujących (i 44 proc. sprzedających).

W tegorocznej edycji raportu EY po raz pierwszy wprowadził indeks EY M&A Readiness and Potential Index (MRPI) – jest to, jak podkreśliła firma, pierwsza w Polsce próba syntetycznego pomiaru faktycznej gotowości firm do udziału w procesach fuzji i przejęć.

"W indeksie MRPI skupiliśmy się wyłącznie na firmach, które naprawdę są +w grze+ – albo przeszły już proces M&A, albo aktywnie przygotowują się do takiej transakcji. To przedsiębiorstwa, które nie tylko słyszały o M&A, ale realnie działają lub planują działać w tym obszarze. Nasze badania pokazują, że wśród małych, średnich i dużych organizacji taki poziom zaangażowania deklaruje dziś ok. 11 proc. ogółu. I to właśnie ten nieprzypadkowy wycinek rynku – świadomie zaangażowany w temat fuzji i przejęć – stanowi podstawę modelu MRPI" – napisano w raporcie.

Indeks MRPI zbudowany jest z dwóch filarów: presja rynkowa i nastawienie strategiczne oraz działania i przygotowanie operacyjne. Składa się on z szeregu osobno ocenianych komponentów, a wynik końcowy przeliczany do skali 0–140.

"Wynik dla całej badanej grupy firm aktywnie myślących o M&A wyniósł 86,9, co oznacza wysoki poziom gotowości. To nie są organizacje, które dopiero zastanawiają się, czy M&A ma sens, ale podmioty, które już się na tej ścieżce znajdują – część z nich kupuje, inne szukają inwestora lub przygotowują się do sprzedaży" – napisano w raporcie.

Firmy kupujące osiągnęły średni wynik 90,4, natomiast firmy sprzedające – 83,4.

"Różnica ta, choć pozornie niewielka, ma istotne przełożenie na rzeczywistość. Kupujący są zwykle lepiej przygotowani – traktują akwizycje jako element długofalowej strategii, angażują zespoły, podejmują decyzje i aktywnie sondują rynek. Sprzedający częściej pozostają na poziomie rozważań, nie mają wyznaczonych osób odpowiedzialnych, a właściciele nie zawsze są gotowi do rozmów" – skomentowało EY.

Na pytanie: "Na ile państwa firma jest gotowa, aby w ciągu najbliższych 12 miesięcy rozpocząć proces M&A (kupno innej firmy lub sprzedaż firmy / jej części)?" 42 proc. kupujących odpowiedziało "zdecydowanie tak", a dalszych 46 proc. – "raczej tak"; po stronie sprzedających było to odpowiednio: 29 proc. i 52 proc.

Jednocześnie 37 proc. kupujących oceniło, że ich firma jest "zdecydowanie przygotowana" pod względem znajomości potencjalnych partnerów, a 57 proc. uznało, że jest "raczej przygotowana". Po stronie sprzedających oceny te wyniosły odpowiednio: 20 proc. i 66 proc.

"M&A Readiness Index pierwszy raz pozwala tak wyraźnie zobaczyć, kto rzeczywiście jest gotowy do działania, a kto jedynie rozważa transakcje jako jedną z wielu opcji. Kupujący są zazwyczaj lepiej przygotowani – mają określoną strategię, znają rynek i aktywnie szukają celów. Sprzedający częściej pozostają reaktywni, co wpływa zarówno na przebieg procesu, jak i jego efekty. Różnica ta przekłada się na tempo działania, zakres kontroli i siłę negocjacyjną. W świecie, w którym zmienność stała się nową normą, przygotowanie nie tylko minimalizuje ryzyko – staje się przewagą konkurencyjną” – skomentował Grzegorz Cywiński, partner, EY-Parthenon Polska.

Według badania, przyczyny akwizycji to: zwiększenie udziałów w rynku (34 proc. odpowiedzi), przyspieszenie rozwoju firmy (32 proc.), lepsze wykorzystanie zasobów firmy (28 proc.), zwiększenie skali działalności firmy i jej przychodów (27 proc.) oraz chęć pozyskania nowych technologii (26 proc.).

Jako przyczyny sprzedaży wskazywano z kolei: "Pojawił się kupiec z atrakcyjną ofertą kupna" (39 proc.), "Względy opłacalności – sprzedaż jest/była bardziej opłacalna niż kontynuacja działalności" (29 proc.), "Potrzeba zdobycia zasobów finansowych na inne cele" (21 proc.), "Biznes lub jego część była stworzona z zamiarem sprzedaży" (21 proc.) oraz "Brak rentowności, obniżające się zyski, złe perspektywy na rozwój" (21 proc.).

"Dla mnie największym odkryciem tego badania jest fakt, że prawie 4 na 10 sprzedających traktuje sprzedaż jako okazję, a nie efekt planu. Pokazuje to, że ogromna część przedsiębiorców nawet nie zdaje sobie sprawy, że ich firma mogłaby kogoś zainteresować lub nawet ile może być warta. Nie mają kontaktu z rynkiem M&A, nie zakładają, że są targetem. I dopiero kiedy ktoś zapuka do drzwi, pojawia się refleksja: +A może to faktycznie opcja?+. Takie okazje mogą okazać się świetne, ale często są pierwszym i jedynym momentem, w którym temat w ogóle pojawia się w głowie właściciela” – dodał Grzegorz Cywiński.

Najczęściej wskazywaną trudnością w procesie akwizycji – już drugi rok z rzędu – jest słabe przygotowanie po stronie podmiotu przejmowanego. W 2025 r. problem ten zgłosiło 27 proc. firm, które realizowały akwizycję. Choć to nieco mniej niż w poprzedniej edycji badania (33 proc.), wciąż stanowi barierę numer jeden. W praktyce oznacza to brak dostępu do pełnej dokumentacji, nieprzygotowane zespoły po stronie sprzedającej oraz niejasną sytuację prawną i finansową.

Jak podano, na drugim miejscu pojawiają się nieprzewidziane sytuacje (24 proc.) – zmiany właścicielskie, wewnętrzne kryzysy po stronie przejmowanego podmiotu, czynniki geopolityczne, które ostatnio coraz bardziej wpływają na naszą rzeczywistość. Na trzecim miejscu (23 proc.) znalazły się zbyt wysokie oczekiwania finansowe sprzedających. Dla kupujących oznacza to często konieczność rezygnacji z transakcji lub jej renegocjacji, a to generuje dodatkowe koszty i napięcia.

W raporcie wykorzystywano wyniki badania Perspektywy M&A, zrealizowanego na zlecenie EY przez Cube Research, metodą łączoną – CATI (wywiady telefoniczne) i CAWI (wywiady online). Próba N=203 podzielona została na cztery grupy: firmy, które zrealizowały akwizycję – 50 wywiadów, firmy, które zrealizowały sprzedaż – 47 wywiadów, firmy, które planują sprzedaż – 56 wywiadów, firmy, które planują akwizycję – 50 wywiadów. Termin realizacji projektu: sierpień – październik 2025 r. (PAP Biznes)

tom/ ana/

© Copyright
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu PAP Biznes chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.

Waluty

Waluta Kurs Zmiana
1 CHF 4,6290 0,44%
1 EUR 4,2148 -0,08%
1 GBP 4,8338 -0,11%
100 JPY 2,3163 -0,53%
1 USD 3,5610 0,01%
Serwisy ogólnodostępne PAP