Prezes PGZ widzi szanse na wejście na giełdę, ale to decyzja właścicieli
Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz poinformował, że widzi szanse, które mogłyby prowadzić do wejścia spółki na warszawską giełdę, ale zaznacza, że jest to decyzja właścicieli.
"Widzę szanse, które to może rodzić. Chociażby w związku z tym, że idziemy na giełdę po to, żeby pozyskać kapitał na inwestycje. Trzeba dobrze pokazać, jakie by to były inwestycje. To nie jest jednak nasza decyzja, to jest decyzja właścicieli" - powiedział prezes PGZ Adam Leszkiewicz w Popołudniowej rozmowie w RMF FM.
"Pokazuje to przykład naszego czechosłowackiego partnera Czechoslovak Group, który wszedł na giełdę w Amsterdamie kilka tygodni temu. Debiut był dużym sukcesem. Wiele spółek zbrojeniowych jest na giełdzie, ale to nie jest nasza decyzja" - dodał.
Prezes PGZ poinformował, że w 2025 r. roku grupa wyeksportowała produkty za około dwa miliardy złotych.
"Liczymy na to, że dzięki SAFE podwoimy albo potroimy tę wartość i będziemy ją zwiększać. Dyskutujemy i jesteśmy w fazie negocjacji w różnym zakresie, nawet niezależnie od SAFE" - mówił Adam Leszkiewicz.
Polska Grupa Zbrojeniowa została utworzona w 2013 roku i jest jednym z największych koncernów obronnych w Europie. Na koniec 2024 w skład grupy kapitałowej wchodziło 67 spółek, do tego grupa posiada udziały w 27 innych spółkach z branż obronnej, stoczniowej i nowych technologii. Zatrudnia ponad 22 tys. osób.
Skarb Państwa ma 70,82 proc. kapitału zakładowego PGZ, 15,10 proc. należy do Polskiego Holdingu Obronnego, a 14,08 proc. jest w posiadaniu Agencji Rozwoju Przemysłu. (PAP Biznes)
pr/ asa/