SMR-y potrzebują stabilnych ram wsparcia publicznego w Polsce - PIE

Polska powinna określić jasne i stabilne ramy wsparcia publicznego w inwestycjach w reaktory jądrowe typu SMR, które umożliwią ich realizację przy zachowaniu zgodności z unijnymi zasadami pomocy publicznej - rekomendują eksperci PIE. Ich zdaniem ze względu na koszty technologia ta pozostaje poza zasięgiem firm działających w Polsce, z wyjątkiem kilku największych spółek.


"O opłacalności elektrowni jądrowej w dużej mierze przesądza efektywność jej finansowania. Pierwsza polska elektrownia jądrowa Lubiatowo-Kopalino będzie finansowana z udziałem państwa, za zgodą Komisji Europejskiej, w modelu kontraktu różnicowego, a finansowanie pozostałych inwestycji – zwłaszcza SMR – pozostaje sprawą otwartą" - napisali analitycy PIE.

Ich zdaniem w Polsce niezbędne jest ustanowienie powtarzalnych ram finansowania dla projektów wykraczających poza budowę pierwszej, wielkoskalowej elektrowni jądrowej – w szczególności właśnie dla pierwszych komercyjnych projektów SMR.

"Warunki finansowania w istotny sposób kształtują ekonomikę projektów jądrowych, co ma szczególne znaczenie w kontekście obaw interesariuszy dotyczących inwestycji typu FOAK (first-of-a-kind). W odniesieniu do SMR Polska powinna określić jasne i stabilne ramy wsparcia publicznego – takie jak współfinansowanie, gwarancje państwowe czy inne mechanizmy podziału ryzyka, które umożliwią realizację inwestycji, przy zachowaniu zgodności z unijnymi zasadami pomocy publicznej" - napisali w kluczowych rekomendacjach.

Dodali, że w praktyce, priorytet należy nadać takim instrumentom jak gwarancje kredytowe, mechanizmy stabilizacji przychodów (m.in. kontrakty różnicowe (CfD), tam gdzie są one uzasadnione, oraz kooperacyjne modele finansowania dostosowane do potrzeb odbiorców przemysłowych.

"Odpowiednie zaprojektowanie schematów wsparcia dla koalicji przedsiębiorstw, takich jak specjalne strefy ekonomiczne, mogłoby sprawić, że udział w projektach SMR nie będzie ograniczony wyłącznie do niewielu największych przedsiębiorstw" - wskazali.

Ich zdaniem SMR-y powinny być traktowane jako opcja strategiczna, a nie jako rozwiązanie problemu luki mocy dyspozycyjnych w krótkim okresie.

Dodali, że projekty SMR na obecnym etapie pozostają rozwiązaniem o bardzo ograniczonej dostępności – w praktyce wciąż są głównie na etapie pilotaży i wdrożeń demonstracyjnych.

"Wraz z wejściem technologii SMR w fazę komercyjnej dostępności rozwiązanie to będzie dostępne przede wszystkim dla największych podmiotów gospodarczych. Przykładowo, koszt budowy czterech reaktorów BWRX w Ontario szacowany jest na około 21 mld CAD (56 mld PLN). Budowa choć jednego takiego reaktora pozostaje więc poza zasięgiem firm działających w Polsce – z wyjątkiem kilku największych spółek (także w przypadku jednostek o mniejszej mocy)" - napisali.

Zaznaczyli, że podobne nastawienie widać także w postawie polskich przemysłów energochłonnych wobec SMR w badaniu PIE.

Ocenili, że wysokie – w porównaniu z innymi rozwiązaniami – jednostkowe koszty reaktorów SMR wskazują na istotną rolę wsparcia państwa w ich finansowaniu.

"Może ono występować w postaci współfinansowania projektu (np. w ramach stref przemysłowych) lub też gwarancji kredytowych. Najprawdopodobniej nawet w takim przypadku większość firm byłaby zainteresowana raczej kontraktem PPA z operatorem SMR niż bezpośrednią własną inwestycją" - dodali.

Ich zdaniem przeszkodą w zaangażowaniu państwa w budowę SMR dla przemysłu może być natomiast ryzyko uznania nieodpowiednio zaprojektowanych mechanizmów za niedozwoloną pomoc publiczną.

"W przypadku modeli finansowania najbardziej prawdopodobne wydają się dwa możliwe modele. Pierwszym jest kontrakt różnicowy, stosunkowo prosty i szeroko do tej pory używany w energetyce. Jest on jednak – w opinii sporej części naszych rozmówców – obciążający finanse publiczne. Alternatywą mogą być modele kooperacyjne (spółdzielcze), które przy większych inwestycjach energetycznych (z wyjątkiem modelu Mankala w Finlandii) są słabiej przetestowane w praktyce" - napisali analitycy PIE.

Ich zdaniem koordynacja działań na poziomie UE mogłaby pomóc inwestorom w usprawnieniu realizacji projektów jądrowych, a dostawcom komponentów w lepszym planowaniu długoterminowych procesów wytwórczych.

Z drugiej strony ocenili, że wspólne zakupy mogą także być problematyczne w obliczu braku synchronizacji harmonogramów już planowanych i rozpoczętych projektów jądrowych. Zauważyli też brak koordynacji w innych segmentach rynku energii i rosnącą konkurencję między europejskimi podmiotami w ostatnich latach np. przy zakupie turbin do bloków CCGT.

"Jednocześnie jednak w wywiadach pogłębionych wskazywano na możliwość sukcesu koordynacji portfeli zamówień (zwłaszcza w przypadku SMR-ów) na poziomie krajowym – poprzez wybór preferowanych do objęcia wsparciem publicznym technologii SMR oraz zachęcanie przedsiębiorstw do łączenia zamówień w celu obniżenia ich cen jednostkowych" - podsumowali. (PAP Biznes)

jz/ osz/

© Copyright
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu PAP Biznes chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.

Waluty

Waluta Kurs Zmiana
1 CHF 4,6187 -0,03%
1 EUR 4,2284 0,00%
1 GBP 4,8931 -0,01%
100 JPY 2,2937 -0,18%
1 USD 3,5947 0,07%
Źródło danych: Notoria
Serwisy ogólnodostępne PAP