Eksport z Polski w listopadzie spadł o 0,5 proc. rdr – KIG
Eksport z Polski w listopadzie 2025 r. spadł o 0,5 proc. rdr i wyniósł 28,929 mld euro - wynika z analizy ekonomistów Krajowej Izby Gospodarczej. Ze względów sezonowych wielkość eksportu w grudniu może być niższa od notowanej w listopadzie.
"Dostępne obecnie dane o stanie gospodarki realnej oraz opinie pozyskane od członków KIG pozwalają szacować, że eksport w listopadzie 2025 roku wyniósł 28.929 mln EUR. Okazał się więc o 10,6 proc. niższy niż w październiku, w stosunku zaś do wielkości notowanych przed dwunastoma miesiącami zmniejszył się o 0,5 proc. Wielkość eksportu w grudniu będzie, ze względów sezonowych, niższa od notowanej w listopadzie" - napisano w raporcie.
Jak wskazuje KIG, listopad to zazwyczaj miesiąc, w którym aktywność eksportowa ulega zmniejszeniu po szczególnie wysokich wrześniu i październiku.
"Minął bowiem już szczyt forsownych dostaw mających zabezpieczyć handel na wysoką końcówkę roku (patrz choćby sprzedaż: kolekcji jesień – zima, artykułów świąteczno-noworocznych, różnorodnych zapasów przed zimą). Myśląc o listopadzie wypada pamiętać, że tegoroczny październik prezentował się doskonale, co zwiększa skalę spadków, jaka jest możliwa do zaobserwowania" - napisano.
"Prawdopodobnie część dostaw została zrealizowana jeszcze w październiku, nie zaś jak zazwyczaj w listopadzie, co podbijało wyniki pierwszego z wymienionych miesięcy, a osłabiało wyniki drugiego. Wskazują na to dane tak z przemysłu, jak również z handlu hurtowego. W konsekwencji roczna dynamika sprzedaży osłabi się z dodatnich 5,4 proc. w październiku do ujemnych -0,5 proc. w listopadzie" - dodano.
W najbliższych miesiącach powinny działać czynniki, które będą sprzyjać sprzedaży eksportowej.
"Wyczekiwane jest zwłaszcza gospodarcze 'ocknięcie' u naszych głównych partnerów handlowych – gdzie poziom koniunktury w ostatnich kwartałach był bardzo niski (tu zwłaszcza wypada pamiętać o Niemczech naszym głównym partnerze handlowym). Powinno ono zaowocować wyraźnie większym poziomem zamówień" - napisano.
"Wraz z narastaniem retoryki protekcjonistycznej oraz wzrostem ryzyka w zakresie łańcuchów dostaw mogą pojawić się u naszych producentów dodatkowe zlecenia od odbiorców europejskich. Wraz z postępowaniem reindustrializacji USA część naszych dostaw kierowanych do odbiorców ze starych krajów Unii (w zakresie dóbr o charakterze zaopatrzeniowym) zmniejszy się, ale być może znajdzie nowych odbiorców w Stanach" - dodano.
KIG prognozuje ponadto, że powoli kończy się okres szybkiego wzmacniania polskiej waluty wobec euro – który utrudniał ekspansję eksporterom.
"Osłabienie dolara względem euro jest korzystne dla części naszych wytwórców – obniża bowiem koszt zaopatrzenia w surowce i komponenty (wyceniane w dolarach) przy niezmienionej wycenie sprzedaży w euro" - napisano.
"Niestety słabszy dolar to równoczesny wzrost presji konkurencyjnej ze strony części dostawców (zwłaszcza tych z dalekiego wschodu), którzy swoje wyroby wyceniają w stosunku do dolara" - dodano. (PAP Biznes)
pat/ osz/