Kolejne wydatki na obronność muszą mieć gdzieś swoją granicę - Pełczyńska-Nałęcz
Wydawanie kolejnych środków na obronność powinno być poddane dyskusji i musi mieć gdzieś swoją granicę - uważa szefowa MFiPR i przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Podkreśliła jednocześnie, że Polska 2050 nie poprze niczego, co rozszczelni rolę NBP jako strażnika złotego.
Ministra funduszy i polityki regionalnej pytana, czy poprze ew. rządowy projekt ustawy związany z "SAFE 0 proc." jako uzupełnienie SAFE EU, odparła, że nic co "rozszczelni" rolę NBP jako "strażnika złotówki" nie zostanie poparte przez Polskę 2050.
"Ta wyższość jednak NBP jako strażnika złotówki powinna zostać niezachwiana, ale jeżeli wszystko będzie zgodnie z prawem i bez chwiania wiarygodnością polskiej waluty, gdyby się takie rozwiązanie znalazło, to oczywiście rozmawiamy (...), ale zobaczmy w ogóle o czym my rozmawiamy" - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Podkreśliła jednocześnie, że SAFE EU powinien być w Polsce wykorzystany "w pełnej formie", ale kolejne wydatki na obronność, ponad zapisane 5 proc. z tegorocznego budżetu, powinny być poddane rozwadze i merytorycznej dyskusji.
"Przy 5 proc. wydatków niezależnie na zbrojenia, to ja bym też już zaczęła stawiać bardzo poważny znak zapytania: wszyscy wiemy, że trzeba w zbrojenia inwestować, ale gdzieś tego musi być limit i granica, bo to się dzieje kosztem rozwoju, nauki, usług publicznych" - zaznaczyła.
Wcześniej premier Donald Tusk poinformował, że z "serdeczną niecierpliwością" czeka na szczegóły propozycji prezydenta RP i prezesa NBP ws. krajowego "SAFE 0 proc." i deklaruje współpracę w tej sprawie. Dodał, że w krótkim czasie rząd może przekształcić je w projekt ustawy. (PAP Biznes)
jz/ osz/