Mrozy mogły obniżyć wzrost produkcji budowlanej w styczniu o blisko 4 pkt. proc. - Santander BP (opinia)
Mrozy mogły osłabić produkcję przemysłową i budowlaną w Polsce, ujmując z ich styczniowego wzrostu odpowiednio ok. 2,5 pkt. proc. i 3,7 pkt. proc. - szacują ekonomiści Santander BP. Ich zdaniem, mrozy nie wywołały istotnego osłabienia konsumpcji prywatnej.
"Nietypowy jak na ostatnie lata przebieg zimy, mroźny i śnieżny, poza walorem estetycznym, ma też znaczenie dla gospodarki. Pokazujemy jak odbił się na różnych obszarach aktywności ekonomicznej, m.in. patrzymy na zakupy przez pryzmat danych o płatnościach kartowych klientów naszego banku" - napisano w raporcie.
"Wg naszych ustaleń wydatki konsumentów nadal solidnie rosły w styczniu, za to mrozy mogły osłabić produkcję przemysłową i budowlaną, ujmując z ich styczniowego wzrostu odpowiednio ok. 2,5 pkt. proc i blisko 4 pkt proc." - dodano.
Ekonomiści Santander BP oszacowali łączny wpływ niskich temperatur na produkcję modelem ekonometrycznym opartym o wskaźniki nastrojów w przemyśle, efekty kalendarzowe i komponenty z zakresu analizy szeregów czasowych.
"Ustaliliśmy, że ocena skutków mrozu w takim modelu jest możliwa po wprowadzeniu zmiennej zliczającej dni silnie ujemnych temperatur (skonstruowanej analogicznie jak w badaniu ekonometrycznym wydatków kartowych, dlatego dopuszczającej wartości ułamkowe), co sugeruje, że wpływ temperatury jest wyraźnie nieliniowy. Każdy dzień z temperaturą średnią rzędu -10°C lub niższą, wg modelu będzie obniżał dynamikę produkcji w tym okresie o około 1,1 pkt proc." - napisano.
"Wystarczy, że mróz pozostanie równie dotkliwy co w pierwszym miesiącu (tj. nie musi się pogłębiać), żeby wywierać dodatkową presję na roczną dynamikę produkcji przemysłowej. W styczniu odnotowana przez nas liczba dni dostatecznie mroźnych, żeby odbiły się na produkcji przemysłowej wyniosła 2,3, co oznacza, że ich wpływ mógł wynieść ok. 2,5 pkt. proc." - dodano.
Według szacunków Santander BP, mrozy mogły obniżyć wzrost produkcji budowlanej w styczniu o 3,7 pkt. proc
"Model ekonometryczny dla budownictwa analogiczny do tego dla przemysłu pozwala na oszacowanie wpływu trudnych warunków pogodowych na ok. 1,3 pkt. proc. ubytku w dynamice produkcji budowlanej za każdy dzień silnie ujemnych temperatur (znów, różne sposoby wprowadzenia zmiennej pogodowej prowadzą do wniosku o wyraźnej nieliniowości wpływu temperatury)" - napisano.
"W przypadku stycznia br. ujemny efekt na wynik produkcji budowlanej szacujemy na 3,7 pkt. proc. Nasza prognoza produkcji budowlanej w styczniu to -2,5 proc. rdr wobec wzrostu o 4,5 proc. rdr odnotowanego w grudniu" - dodano.
W ocenie ekonomistów, mrozy nie wywołały istotnego osłabienia konsumpcji prywatnej.
"W styczniu wartość wydatków kartowych była wyższa niż rok wcześniej o 6,1 proc., co oznacza wyhamowanie względem osiągniętego w grudniu wzrostu o 8,4 proc. rdr, ale jednocześnie wynik wyraźnie lepszy niż w listopadzie (4,5 proc. rdr). Odnotowaliśmy w styczniu wzrost wydatków kartowych m.in. na odzież i obuwie, sprzęt sportowy oraz opał. Wygląda na to, że mrozy po części zniechęciły do wyjść z domu na jedzenie czy do kina, ale nie do odwiedzin centrów handlowych" - napisano.
"Najwyraźniej konsumenci częściej zamiast własnym autem poruszali się transportem publicznym i taksówkami. Wydatki kartowe rosły najszybciej w województwie małopolskim, bogatym w infrastrukturę do sportów zimowych. Jeśli oceniać po wydatkach w aptekach i na usługi medyczne, mroźny styczeń miał netto pozytywny efekt na nasze zdrowie. Analiza ekonometryczna potwierdziła wiele z tych spostrzeżeń, podpowiedziała też, że wzrosło zainteresowanie ofertą biur podróży, być może, żeby uciec od mrozów lub zarezerwować wycieczkę do cieplejszych krajów" - dodano. (PAP Biznes)
pat/ ana/