NFOŚiGW jest dopiero na półmetku wydatkowania środków na adaptację do zmian klimatu
W tej perspektywie finansowej (2021-2027) na szeroko pojętą adaptację do zmian klimatu jest do dyspozycji blisko 2 mld euro, podczas gdy projekty z unijnym dofinansowaniem opiewają na ok. 4,7 mld zł - poinformowała podczas III Forum Energia-Efekt-Środowisko prezes NFOŚiGW Dorota Zawadzka-Stępniak.
"Przed nami kolejne wyzwania, bo tylko w tej perspektywie na szeroko pojętą adaptację do zmian klimatu mamy do dyspozycji blisko 2 miliardy euro, a ta właśnie adaptacja to jest znacznie szerszy obszar niż tylko gospodarka wodna, jest coraz bardziej znacząca, bo to budowa odporności samorządów, budowa infrastruktury, to budowa również samowystarczalności samorządów i innych beneficjentów" - powiedziała Zawadzka-Stępniak.
Dodała, że w miastach NFOŚiGW realizuje programy oparte na błękitno-zielonej infrastrukturze, ale również na nowoczesnych metodach gospodarowania wodami opadowymi.
"Takiego wsparcia udzieliliśmy wielu miastom powyżej 20 tysięcy mieszkańców, a są to m.in. inwestycje w rozwój kanalizacji deszczowej, budowę zbiorników retencyjnych, renaturyzację, ale także odtwarzanie powierzchni biologicznie czynnej. Finansujemy też adaptację w postaci planów adaptacji do zmian klimatu" - wymieniła Zawadzka-Stępniak.
Zaznaczyła, że adaptacja ma coraz większe znaczenie w związku z gwałtownymi powodzi, suszami, deszczami nawalnymi. Zapowiedziała też program wsparcia mikroretencji skierowany bezpośrednio do obywateli.
"To oznacza ponad 260 adaptacyjnych projektów, które w formie bezwrotnej już dzisiaj uzyskały kwotę ponad 4,7 mld zł, więc mówimy o znacznych środkach. I są to inwestycje, które realnie wpływają na bezpieczeństwo wodne, klimatyczne i społeczne" - podsumowała.
Także dyrektor departamentu adaptacji do zmian klimatu Robert Markiewicz zwrócił uwagę na wyzwanie związane z wydatkowaniem przez Polskę śródków unijnych na adaptację do zmian klimatu z budżetu na lata 2021-2027 .
"Ponad 260 umów unijnych zawartych w programie FENIKS i Polska Wschodnia tylko w obszarze adaptacji do zmian klimatu i ponad 2 miliardy euro dostępnych środków. I teraz porównanie tych dwóch wielkości jasno wskazuje, że jesteśmy tak naprawdę na półmetku. 260 umów na 4,6 miliarda zł, a ponad 10 miliardów złotych dostępnych środków. To znaczy, że mamy olbrzymie wyzwanie przed nami" - powiedział Markiewicz.
Podał przykład wdrażanego przez NFOŚiGW działania dotyczącego tzw. dużej zielono-niebieskiej infrastruktury w największych miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców.
"22 projekty na ponad 700 milionów złotych, (to - PAP) już zawarte umowy lub projekty wybrane do dofinansowania. Natomiast dostępnych jest ponad 560 milionów euro, ponad trzy razy tyle mamy środków do zaalokowania. Oczywiście pewne nabory trwają, kolejne są planowane. Natomiast już w tym działaniu widać, jak duże wyzwanie wciąż przed nami" - zaznaczył dyrektor.
Poinformował, że wśród projektów dot. adaptacji do zmian klimatu są projekty na kilkaset milionów złotych dofinansowania realizowane przez Lasy Państwowe i dotyczące retencji górskiej i nizinnej oraz projekty realizowane przez Wody Polskie oraz projekty wymagające jeszcze przygotowania przez Wody Polskie.
Zwrócił też uwagę na niedawno stworzony program dot. mikroretencji.
"Odpowiada on na potrzeby i zapytania, które były do nas kierowane do NFOŚiGW, by kontynuować program wsparcia mikroretencji na poziomie domów jednorodzinnych. I taki nabór dla wojewódzkich funduszy został przeprowadzony. Mamy do dyspozycji 173 mln zł. Umowy z wojewódzkimi funduszami myślę, że będą zawarte na początku maja i wojewódzkie fundusze w konsekwencji myślę, że w maju, czerwcu będą ogłaszały nabory dla beneficjentów końcowych, czyli osób fizycznych będących właścicielami domów jednorodzinnych" - zapowiedział.
"Także zapraszamy do korzystania z pozostających do dyspozycji wieluset milionów środków unijnych" - podsumował .
Nadzorujący departamenty adaptacji do zmian klimatu i ochrony wód w NFOŚiGW wiceprezesa Robert Gajda zwrócił uwagę, że z kolei środków unijnych dla branży wodociągowej jest cały czas mało, by spełnić wymogi dyrektyw, m.in. wodnej i ściekowej.
"Wiemy, że środki na to są potrzebne coraz większe (...). Ostatni nabór się zakończył, jest kompletna ilość wniosków, więc kwota została wykorzystana, co nie zmienia faktu, że będziemy na pewno starali się o zwiększenie dofinansowania przy rewizji programu FENIKS i mamy nadzieję, że dodatkowe pieniądze również na to działanie otrzymamy" - dodał Gajda. (PAP Biznes)
jz/ gor/