Ośmiu na dziesięciu Europejczyków chce, żeby UE była niezależna gospodarczo - Eurobarometr
Zdecydowana większość, bo aż 83 proc. mieszkańców Wspólnoty chce, żeby Unia Europejska była bardziej niezależna gospodarczo i uważa, że UE nie powinna uzależniać się tylko od kilku państw dostawców – wynika z opublikowanego w czwartek badania Eurobarometru.
Zamiast tego - zdaniem ankietowanych - UE powinna zdywersyfikować swoje relacje handlowe z krajami na całym świecie. Uważa tak 82 proc. Polaków; najwięcej, bo aż 92 proc. Litwinów i Maltańczyków. Najsłabiej natomiast przekonani są do tego Czesi (74 proc.) i Rumuni (75 proc.). Jeśli chodzi o ocenę sytuacji gospodarczej w UE zdania są podzielone: 46 proc. badanych ocenia ją dobrze, a 46 proc. – źle; pozostałe 8 proc. badanych nie mało zdania. Co drugi pytany uważa, że gospodarka unijna przez najbliższy rok pozostanie stabilna.
Siedmiu na dziesięciu badanych twierdzi, że ich kraj skorzystał na członkostwie w UE, tyle samo przyznało, że czuje się obywatelami Wspólnoty. Prawie sześciu na dziesięciu (59 proc.) patrzy optymistycznie w przyszłość i uważa UE za ostoję stabilności w obliczu niespokojnej sytuacji na świecie (67 proc.).
Większość pytanych (79 proc.) twierdzi, że Unia powinna prowadzić wspólną politykę bezpieczeństwa – to najwyższy taki wynik od 2004 r., kiedy badania na ten temat przeprowadzono po raz pierwszy. Prawie ośmiu na dziesięciu (77 proc.) badanych uważa rosyjską inwazję na Ukrainę za zagrożenie dla bezpieczeństwa Wspólnoty, a jedna czwarta uważa tę wojnę za najważniejsze wyzwanie dla UE; na drugim miejscu znalazły się migracje (20 proc.), na trzecim sytuacja międzynarodowa (19 proc.).
Jeśli chodzi o wojnę, to 81 proc. pytanych uważa, że UE powinna przyjmować Ukraińców uciekających przed wojną, 77 proc. deklaruje, że wspiera Ukrainę finansowo i humanitarnie. Siedmioro na dziesięcioro ankietowanych popiera sankcje gospodarcze wobec Rosji, a sześciu na dziesięciu - przyznanie Ukrainie statusu państwa kandydującego do UE; tyle samo chce, żeby UE kupowała i przekazywała Kijowowi sprzęt wojskowy.
Na pytanie o to, jakie działania na poziomie UE miałyby w najbliższym czasie, np. w ciągu nadchodzącego roku, największy pozytywny wpływ na ich życie, respondenci wskazali na kwestie bezpieczeństwa i gospodarcze. Dla 42 proc. najważniejsze jest zapewnienie pokoju i stabilności, jedna czwarta wymieniła tworzenie nowych miejsc pracy oraz zapewnienie bezpieczeństwa dostaw żywności, środków medycznych i przemysłowych w UE.
Wysoko na liście znalazło się też skuteczne rozwiązanie kryzysu migracyjnego. Na końcu wymieniane było natomiast pielęgnowanie partnerstw międzynarodowych (ważne tylko dla 7 proc. ankietowanych), zapewnienie bezpieczeństwa w sieci, w tym na platformach społecznościowych, zredukowanie obciążeń administracyjnych dla firm i zwiększenie konkurencyjności sektora prywatnego, które wskazało tylko 10 proc. respondentów.
Na pytanie o to, na co powinny być przeznaczane w pierwszej kolejności środki z kasy UE, 42 proc. pytanych wskazało na zatrudnienie, sprawy socjalne i zdrowie publiczne, 36 proc. na edukację, w tym dla młodych, a 35 proc. na obronę i bezpieczeństwo.
Wyniki Eurobarometru ujawniły też najwyższe w historii poparcie dla euro. W całej UE za wspólną walutą opowiedziało się aż 74 proc. ankietowanych, w krajach strefy euro – aż 82 proc.
Badanie Eurobarometru przeprowadzono w październiku i listopadzie w 27 państwach UE, wzięło w nich udział ponad 26 tys. mieszkańców Wspólnoty.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ ap/ asa/