Polska nieco bardziej odporna na "chiński szok" na tle regionu CEE - PKO BP (opinia)
Na tle regionu CEE, Polska wydaje się być nieco bardziej odporna na "chiński szok" na poziomie całej gospodarki, głównie ze względu na wysoki poziom dywersyfikacji oraz unikalne względem Chin specjalizacje eksportowe - oceniają ekonomiści PKO BP. Polskie firmy muszą jednak szybko przystosować się do trudniejszych warunków konkurowania.
"Na tle regionu CEE, Polska wydaje się być nieco bardziej odporna na 'chiński szok' na poziomie całej gospodarki – głównie ze względu na wysoki poziom dywersyfikacji gospodarki oraz unikalne względem Chin specjalizacje eksportowe" - napisano w raporcie PKO BP.
Ekonomiści wskazują, że merytorycznych argumentów potwierdzających powyższą tezę mogą dostarczać dwa rodzaje indeksów – ujawnionej przewagi komparatywnej (RCA, revealed comparative advantage) oraz wskaźnika podobieństwa eksportu (indeks Fingera-Kreinina).
"Dane wskazują, że Chiny stopniowo zwiększały liczbę kategorii (trzycyfrowe kody SITC), w których miały przewagę komparatywną – od ok. 95 w połowie lat 90-tych do ok. 110 w ostatnich latach. W przypadku Polski także obserwujemy zdecydowane i stabilne poszerzanie zakresu specjalizacji eksportowej – z nieco poniżej 100 w połowie lat 90-tych do 132 w 2024" - napisano w raporcie.
"Polska stała się tym samym jednym z państw UE o najszerszym zakresie przewag komparatywnych, co oznacza dużą dywersyfikację i - w konsekwencji - odporność. Wzrost ten był szczególnie widoczny od ok. 2021, co wpisuje się w obserwowany w okresie pandemicznym boom przemysłowy w Polsce. W przeciwieństwie do Polski, u naszych głównych partnerów handlowych liczba kategorii z przewagami komparatywnymi pozostawała stabilna lub lekko malała" - dodano.
Autorzy raportu zaznaczają, że Polska pozostaje w dużej mierze odporna na chińską ekspansję – ponad połowa polskich przewag komparatywnych występuje w sektorach, w których Polska nie konkuruje bezpośrednio z Chinami (w ujęciu liczbowym 69, procentowym 52 proc).
"Oznacza to relatywnie komplementarną, a nie substytucyjną względem Chin strukturę specjalizacji. Pozytywnie wyróżniamy się w tym obszarze na tle regionu – w ujęciu absolutnym mamy prawie dwukrotnie więcej sektorów z unikalnymi przewagami komparatywnymi niż inne gospodarki w regionie (Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia). W wymienionych państwach obserwujemy też systematyczny spadek liczby unikalnych przewag. Analogiczny proces dotyczy również Niemiec" - napisano.
"W szczególności Polska ma więcej sektorów z przewagą komparatywną zarówno w ujęciu absolutnym jak i tych unikalnych. Obecnie większość sektorów, w których Niemcy mają przewagę eksportową coraz bardziej pokrywa się z sektorami, w których specjalizują się Chiny – głównie w obszarze motoryzacji, maszyn, części do maszyn" - dodano.
Ekonomiści PKO BP wskazują, że nieco odmiennych wniosków dostarczają analizy na podstawie indeksu FingeraKreinina, które wskazują na systematycznie rosnące podobieństwo struktury importu do strefy euro z wszystkich gospodarek CEE względem struktury importu z Chin.
"Na tle regionu według tej metryki prezentujemy się jako gospodarka mocno wrażliwa na Chiny – ustępujemy tylko Czechom, przy podobnym poziomie podobieństwa co Węgry. To wskazuje na teoretycznie zwiększającą się konkurencję (substytucyjność) między importem z Polski oraz Chin" - napisano.
"Jednocześnie w przypadku Polski relatywna sytuacja nie wygląda najgorzej – na Węgrzech miara podobieństwa rosła w ostatnich latach zdecydowanie szybciej niż w Polsce. Najbardziej odporna według tej metryki wydaje się być Rumunia" - dodano.
Ekonomiści wskazują jednak, że ekspansja chińskiego eksportu na rynki w Europie, w tym w Polsce, jest faktem, z którym już teraz muszą mierzyć się krajowi producenci.
"Rosnąca konkurencja chińska nie jest jednak równomiernie rozłożona - w części istotnych dla Polski branż Chiny nie są konkurentem, a w innych stają się coraz większym. Branżami z najsilniej rosnącym natężeniem konkurencji są transport elektromobilny, branże związane z transformacją energetyczną oraz produkcja wybranych dóbr konsumpcyjnych" - napisano.
"Chiny stopniowo zwiększają swoją pozycję w specyficznych obszarach produkcji różnego rodzaju maszyn, części do nich oraz w półproduktach przemysłowych i chemicznych" - dodano.
Autorzy raportu wskazują, że polskie przedsiębiorstwa muszą jednak szybko przystosować się do trudniejszych warunków konkurowania.
"W tym celu, według nas, pomocna byłaby realizacja rekomendacji z raportu: wzrostu wielkości krajowych firm, większego znaczenia firm o prywatnym kapitale krajowym, wzrostu inwestycji firm w automatyzację i transformację energetyczną i zwiększaniu ich nakładów na R&D celem tworzenia krajowych technologii i patentów" - zaznaczono w publikacji. (PAP Biznes)
pat/ asa/