System energetyczny działa stabilnie, bez incydentów w zakresie cyberbezpieczeństwa - Wojnarowski, ME
W ostatnich tygodniach Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie zaobserwowały incydentów cyberbezpieczeństwa, które mogłyby mieć istotny wpływ na podstawową działalność operatora systemu przesyłowego - poinformował w Sejmie wiceminister energii Konrad Wojnarowski. Dodał, że grudniowe incydenty są nadal wyjaśniane przez NASK i ABW.
"W ostatnich tygodniach Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie zaobserwowały incydentów cyberbezpieczeństwa, które mogłyby mieć istotny wpływ na podstawową działalność operatora systemu przesyłowego. Krajowy system elektroenergetyczny działał i działa stabilnie" - podkreślił Wojnarowski w Sejmie.
Wskazał, że zgodnie z ustawą z dnia 5 lipca 2018 roku o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa to minister energii został wskazany jako organ właściwy do spraw cyberbezpieczeństwa dla sektora energii.
"Za sprawą szeregu działań realizowanych na podstawie obowiązującego prawa, jak i również działań i współpracy realizowanej przez inne organy, podmioty i służby określone w tej ustawie, a także Polskie Sieci Elektroenergetyczne, Krajowy System Elektroenergetyczny działa stabilnie w kontekście odporności na występujące obecnie zagrożenia zewnętrzne" - powiedział Wojnarowski.
"Potwierdzają to wydarzenia z pierwszych tygodni stycznia bieżącego roku. W warunkach silnych mrozów i znacznie podwyższonego zużycia energii system zachował stabilną i bezpieczną pracę, notując najwyższe w historii poziomy zarówno zapotrzebowania, było to ponad 29 GW, jak i generacji mocy, 30,5 GW" - dodał.
Zaznaczył, że ME współpracuje z PSE, które regularnie przygotowuje sprawozdania m.in. o ryzykach pogodowych i cybernetycznych, z uwzględnieniem ich wpływu na stabilność dostaw energii i odporność systemu elektroenergetycznego.
Zauważył, że mimo to z końcem 2025 roku doszło do kilku zdarzeń w kontekście cyberbezpieczeństwa sektora energii, które jednak nie miały wpływu na funkcjonowanie systemu, czy też ciągłość dostaw ciepła, a ich skutki nie były odczuwalne dla obywateli, dzięki chociażby odpowiednim działaniom w zakresie bilansowania systemu.
"W ostatnich dniach grudnia 2025 roku doszło do cyberataków na spółki z sektora energii. Atak dotyczył instalacji OZE, które dostarczają energię do operatorów sieci dystrybucyjnej" - powiedział.
Dodał, że dodatkowo zidentyfikowano i zatrzymano także cyberatak na jedną z elektrociepłowni w Polsce, która wykryła atak złośliwego oprogramowania na sieć biurową.
"Wszystkie sprawy są nadal analizowane i wyjaśniane przez NASK i ABW" - poinformował wiceminister energii.
"Mając na uwadze przytoczone zdarzenia rząd planuje w tej kwestii dodatkowe przepisy prawa wzmacniające cyberodporność właśnie m.in. sektora energii. Wynika to przede wszystkim z procedowanej nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, której celem jest wdrożenie dyrektywy NIS-2" - zaznaczył.
Dodał, nowelizacja ustawy o KSE wdraża też przepisy umożliwiające stosowanie rozporządzenia NC CS, czyli kodeksu sieci, który dotyczący zasad sektorowych w zakresie cyberbezpieczeństwa w transgranicznych przepływach energii elektrycznej.
W połowie stycznia premier Donald Tusk poinformował, że Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej. Zaznaczył, że próby te nie groziły blackoutem; wskazał na prawdopodobieństwo, że cyberataki były przygotowane przez grupy związane z rosyjskimi służbami.
Wcześniej minister energii Miłosz Motyka informował dziennikarzy, że w ostatnich dniach ubiegłego roku doszło do najsilniejszego od lat cyberataku na infrastrukturę energetyczną kraju. Wyjaśnił, że był to dość skoordynowany atak na pojedyncze farmy OZE. (PAP Biznes)
jz/ ana/