Unijny SAFE oraz propozycja prezydenta i NBP "SAFE 0 proc." mogą się uzupełniać - szef MON
Unijne środki SAFE oraz propozycja prezydenta i NBP ws. "SAFE 0 proc." nie są alternatywami, mogą i powinny się uzupełniać na rzecz wzmocnienia polskich sił zbrojnych - ocenia minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że jako uzupełnienie "SAFE 0 proc." bardzo mu się podoba.
"Jestem otwarty jak najbardziej na rozmowę i każde pieniądze dodatkowe do SAFE, czyli ta propozycja Narodowego Banku Polskiego, są ważne. (...) Jestem zainteresowany, żeby do 180-200 miliardów z (unijnego - PAP) programu SAFE, dołożyć kolejne 180 miliardów. Czyli pierwsza decyzja, akceptacja (unijnego - PAP) SAFE. Druga, praca nad pomysłem Narodowego Banku Polskiego (...). Jestem otwarty na rozmowy, na poznanie szczegółów. Pieniądze dla Wojska Polskiego - jakby to było w sumie około 360 mld, a może nawet 400 miliardów, to i tak nie spełnia jeszcze wszystkich potrzeb wojska, ale jest to bardzo poważne. Dzięki tym dwóm programom jesteśmy w stanie zbudować najsilniejszą armię do roku 2030" - powiedział Kosiniak-Kamysz na briefingu prasowym.
"Nie można tego stawiać jako alternatywę, bo nie trzeba tego stawiać jako alternatywę. Można to postawić jako uzupełnienie, zwiększenie możliwości. (...) Możemy mieć wielki budżet dla polskiej armii, 400 miliardów zł, ale trzeba najpierw podpisać natychmiast SAFE (...) i pracować nad drugim programem zwiększającym możliwości. Ja się tylko cieszę, bo to oznacza, że byłoby dwa razy więcej pieniędzy dla sił zbrojnych, dla wojska. Nie może to być alternatywa. (...) Program NBP jako uzupełnienie do SAFE bardzo mi się podoba" - dodał.
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę "polski SAFE 0 proc.", który ma być alternatywą dla unijnego programu oprocentowanych pożyczek na obronność.
Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz powiedział w czwartek rano, że w propozycji programu "SAFE 0 proc." nie chodzi o pokrywanie deficytu budżetu państwa przez Narodowy Bank Polski w związku z wydatkami na zbrojenia, tylko i wykorzystanie do tego celu zysków z rezerw walutowych NBP.
W środę na wspólnej konferencji z prezydentem RP prezes NBP Adam Glapiński wykluczył możliwość skorzystania z aktywów rezerwowych NBP do sfinansowania "SAFE 0 proc.". Dodał, nie podając szczegółów, że chodzi np. o zasilenie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, również w oparciu o obecne możliwości prawne, a w razie potrzeby konieczna będzie inicjatywa ustawodawcza.
Sejm zaakceptował w ub. tygodniu senackie poprawki do ustawy wdrażającej program unijnych pożyczek na dozbrojenie SAFE. Ustawa ws. SAFE trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent nie poinformował do tej pory, czy podpisze ustawę. Ma na to czas do 20 marca.
Ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE. Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. (PAP Biznes)
tus/ asa/