Wzrost roli polskich firm w europejskich łańcuchach dostaw może łagodzić wpływ chińskiego importu na marże (opinia)

Postępująca ekspansja chińskiego importu na rynki Unii Europejskiej może ograniczać marże polskich firm, jednak krajowy przemysł zwykle relatywnie dobrze radził sobie w okresach kryzysowych, a potencjalnym kanałem łagodzącym może być wzrost roli polskich firm w europejskich łańcuchach dostaw - wskazują w raporcie ekonomiści PKO BP.

PMI.jpg

"Postępująca ekspansja chińskiego importu na rynki UE może ograniczać marże polskich firm. Doświadczenia historyczne pokazują jednak, że krajowy przemysł relatywnie dobrze radził sobie w okresach kryzysowych, a potencjalnym kanałem łagodzącym może być wzrost roli polskich firm w europejskich łańcuchach dostaw" - napisano w raporcie.

Jak wskazują ekonomiści, badania pokazują, że do ok. 2010 r. konkurencja z Chin stymulowała innowacje i produktywność europejskich firm, natomiast po 2010 r. działała odwrotnie.

"Firmy reagowały na konkurencję z Chin głównie obniżkami cen i przychodów, co ograniczało ich zdolność do inwestycji i innowacji, sugerując absorpcję 'szoku chińskiego' poprzez spadek marż. Brakuje analogicznych analiz dla Polski" - napisano.

"Najbardziej szczegółowe badanie (Gradzewicz Mućk, 2019) wskazuje, że w latach 2002–2014 marże eksporterów (narzut ponad koszt krańcowy) spadły o prawie 20 proc., znacznie silniej niż wśród firm nieeksportujących. Autorzy wiążą to z rosnącą zależnością od importowanych komponentów oraz nasilającą się konkurencją cenową na rynkach globalnych" - dodano.

Ekonomiści PKO BP wskazują, że wprowadzenie wysokich ceł przez USA w 2025 nie ograniczyło - wbrew oczekiwaniom - chińskiego eksportu towarów.

"W 2025 eksport ogółem wzrósł o ponad 5 proc. rdr, chociaż eksport do USA spadł o blisko 20 proc. Chiny znacząco zwiększyły sprzedaż do Azji Południowo-Wschodniej i Afryki, a z pewnym opóźnieniem także do UE. Wzrost eksportu do UE można interpretować jako częściowe przekierowanie wcześniejszych dostaw do USA oraz efekt chińskiej nadprodukcji" - napisano.

"Równolegle nasilają się dążenia Chin do samowystarczalności – co najmniej od 2022 r. Chiny aktywnie ograniczają import, zwłaszcza z państw Zachodu (USA, UE, Japonii, Australii), w szczególności zaawansowanych technologicznie towarów, które starają się wytwarzać lokalnie" - dodano.

Ekonomiści zaznaczają, że jednym z kluczowych czynników konkurencyjności chińskiego eksportu ostatnich lat jest silny spadek cen - od początku 2022 r. obniżyły się one w Chinach o ok. 20 proc., podczas gdy w strefie euro lekko wzrosły.

"To utrudnia firmom europejskim konkurowanie na rynkach trzecich i prowadzi do ich wypierania" - napisano.

PKO BO wskazuje, że Chiny są ważnym kierunkiem importu dla UE, a w zaawansowanych technologiach i sektorach zielonej gospodarki ich znaczenie jest kluczowe.

"W ostatnich latach osiągnęły bardzo wysokie udziały w imporcie UE – niemal 100 proc. w przypadku paneli fotowoltaicznych i ok. 90 proc. w bateriach. W innych segmentach, takich jak samochody elektryczne i hybrydowe, obserwowany jest szybki wzrost" - napisano.

"Skutki unijnych działań ochronnych są ograniczone, a spadek udziału Chin w imporcie samochodów EV można wiązać nie tylko z cłami, lecz także z dekoniunkturą w UE, zaś w półprzewodnikach – z zakończeniem 'kryzysu chipowego' w motoryzacji. Należy też pamiętać, że udział w imporcie nie oznacza udziału w rynku – w 2024 r. Chiny odpowiadały za ok. 50 proc. importu samochodów elektrycznych, lecz tylko za ok. 20 proc. sprzedaży" - dodano.

Z kolei znaczenie Chin dla unijnego eksportu omawianych towarów jest ograniczone, mimo wzrostów w latach 2015–2022.

"Od tego czasu obserwujemy stopniowe zmniejszanie ich roli dla unijnych eksporterów. Zagrożenie ze strony Chin ma charakter podwójny: rośnie zależność od importu, a jednocześnie kurczy się rynek eksportowy" - wskazują ekonomiści PKO BP.

Autorzy raportu PKO BP zaznaczają, że według szacunków ekonomistów EBC, spadek cen importowanych z Chin towarów przemysłowych o 1 proc. obniża ceny nieenergetycznych towarów przemysłowych HICP (NEIG) w strefie euro o 0,1 proc. w horyzoncie dwóch lat.

"Przy obecnej skali spadku cen oznacza to obniżenie NEIG w 2026 r. o ok. 0,5 pkt. proc. oraz inflacji HICP ogółem o ok. 0,15 pkt. proc." - napisano.

W ocenie PKO BP, wpływ rosnącego globalnego eksportu Chin na PKB strefy euro powinien być ujemny.

"Według Goldman Sachs do 2029 r. PKB byłby w takim scenariuszu niemal o 1 proc. niższy. Głównym kanałem będzie wypieranie europejskich firm z rynków eksportowych - to zjawisko będzie najsilniejsze w Niemczech i najsłabsze we Francji, a w dalszej kolejności wzrost importu z Chin, który mechanicznie obniża PKB" - napisano.

"Jednocześnie rosnący import będzie miał też pozytywne efekty: zastąpi droższy import z innych krajów (efekt substytucji) oraz zwiększy realną zamożność firm i konsumentów dzięki niższym cenom (efekt dochodowy)" - dodano. (PAP Biznes)

pat/ gor/

© Copyright
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu PAP Biznes chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.

Waluty

Waluta Kurs Zmiana
1 CHF 4,6146 -0,14%
1 EUR 4,2131 -0,10%
1 GBP 4,8374 -0,18%
100 JPY 2,3178 0,35%
1 USD 3,5441 0,15%
Serwisy ogólnodostępne PAP