Profil:
Genomtec SAGenomtec liczy na pozytywną finalizację procesu komercjalizacji (wywiad)
Genomtec liczy na pozytywną finalizację procesu komercjalizacji. Przyspieszyć proces ma wydzielenie spółek celowych, a sprzyjać ożywienie na rynku M&A - ocenił prezes Miron Tokarski. Spółka ma zabezpieczone środki finansowe z grantów i emisji akcji na rozwój technologiczny projektów Genomtec ID i OncoSNAAT.
"Chcemy proces komercjalizacji, czyli pozyskania partnera biznesowego, zrealizować jak najszybciej. Ale są pewne elementy, na które nie mamy wpływu, jak np. sytuacja handlowa spowodowana ograniczeniami wydatków na służbę zdrowia i cła, czy napięcia na linii Ameryka-Chiny. Niepewność nie sprzyja podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, w oparciu o dotychczasowe rozmowy mogę stwierdzić, że szanse na komercjalizację są wysokie – kwestia to tylko kiedy i za ile" – powiedział PAP Biznes prezes.
Flagowym projektem spółki jest mobilny system diagnostyczny Genomtec ID. Platforma składa się z analizatora oraz karty reakcyjnej ze zintegrowanymi testami genetycznymi. Z kolei młodszy projekt OncoSNAAT zakłada opracowanie technologii do wykrywania mutacji genetycznych powstających w przebiegu nowotworów, które są kluczowe w medycynie spersonalizowanej np. podczas doboru celowanego leczenia onkologicznego.
Zdaniem prezesa, na rynku M&A w branży diagnostyki molekularnej, w której technologie rozwija Genomtec widoczne jest ożywienie. Potwierdzają to między innymi ogłoszone w ostatnich miesiącach transakcje takie jak wyceniona na ok. 17 mld USD fuzja notowanej w USA spółki Waters Corporation (WAT) z biznesem diagnostycznym innej również notowanej spółki Becton, Dickinson and Company (BDX), czy przejęcie LEX Diagnostics przez QuidelOrtho w transakcji wycenionej na 100 mln USD.
"To olbrzymie transakcje i chociaż jest ich na rynku niewiele, to coś zaczyna się dziać" – uważa prezes.
"Rozmawiamy i chcemy rozmawiać z podmiotami, które są w stanie za nasze projekty zapłacić oczekiwaną przez nas kwotę" – dodał.
Zarząd nie skłania się ku inwestorom z określonego kierunku, ale – jak poinformował Tokarski – np. firmy azjatyckie mają duże zaplecze kapitałowe na tego typu transakcje.
W ocenie prezesa, proces komercjalizacji projektów przyspieszy wydzielenie spółek celowych.
11 lipca 2025 r. NWZ spółki wyraziło zgodę na zmiany w strukturze organizacyjnej Genomtec obejmujące wniesienie jako wkładu kapitałowego do spółek celowych - GMT ID oraz GMT GENOMICS - składników materialnych i niematerialnych związanych z obszarem produktowym ID oraz obszarem produktowym OncoSNAAT.
"Nowe spółki są zarejestrowane i organizacja funkcjonuje w nowej strukturze, zespoły działają jako spółki celowe do konkretnych projektów. Oczekujemy jeszcze na wpis w KRS dotyczący wniesienia do spółek składników materialnych i niematerialnych" – powiedział Tokarski.
SYTUACJA FINANSOWA SPÓŁKI STABILNA; ZARZĄD NIE WIDZI KONIECZNOŚCI EMISJI AKCJI
Prezes ocenia, że spółka jest zabezpieczona pod kątem finansowym i preferowanym sposobem finansowania pozostają granty.
"Mamy kilkanaście mln zł dostępnych z grantu PARP na projekt OncoSNAAT, plus grant na projekt dotyczący sztucznej inteligencji. Wnioskujemy też o kilka innych grantów w szeroko rozumianej biologii molekularnej, a decyzje mogą zapaść do końca roku” – powiedział Tokarski.
"Nie spodziewamy się drastycznych zmian kosztów działalności, więc sytuacja finansowa jest stabilna – dodał.
Z raportu spółki wynika, że na koniec września 2025 r. miała do dyspozycji ok. 7,5 mln zł środków.
"To środki jeszcze z emisji akcji, a dochodzą też pieniądze z grantów" – dodał.
Jak poinformował prezes, obecnie zarząd nie planuje pozyskania środków z emisji akcji.
"Na razie mamy zabezpieczoną pozycję gotówkową i nie przewidujemy konieczności emisji" – ocenił.
W projekcie OncoSNAAT, realizowanym przy wsparciu z PARP, spółka opracowała trzecią metodę opartą na amplifikacji izotermalnej do detekcji jedno- i wielonukleotydowych zmian genetycznych.
"Ta metoda ukierunkowana jest na detekcję zmian w krótkich fragmentach kwasów nukleinowych i zgodnie z planem zmierzamy do tego, by na koniec roku zakończyć tworzenie specyfikacji technicznej dla karty mikroprzepływowej. Na początku przyszłego roku chcemy zająć się wyborem podmiotu, który by tę kartę dla nas produkował i wytwarzał, celem rozpoczęcia testów na poszczególnych komponentach karty” – powiedział Tokarski.
W projekcie Genomtec ID trwają prace nad panelem trzypleksowym.
"Jesteśmy na etapie, gdy uzyskujemy powtarzalne wyniki z amplifikacji na karcie mikroprzepływowej. Skupiamy się na tym, by opracować powtarzalny proces wytwarzania kart, by móc przekazać go podwykonawcy. Na początku skala wytwarzania byłaby mała, ale to też czas na zastanowienie się, czy potrzebne jest skalowanie procesu produkcyjnego” – powiedział prezes.
"To plan na przyszły rok, a także zebranie danych dotyczących walidacji analitycznej i walidacji klinicznej, bo chcemy próbki wykorzystać do oceny jak w gabinetach POZ-u ta karta się sprawuje" – dodał.
Dane kliniczne dotyczące panelu trzypleksowego spółka chce zaprezentować na początku przyszłego roku.
"Ale jest to uzależnione od dostaw samych kart i odczynników, więc precyzyjne określenie co do tygodnia, kiedy dokładnie ten proces sfinalizujemy jest poza naszą kontrolą. Prace po naszej stronie planujemy zakończyć już w grudniu. Jednocześnie trwają prace nad analizatorem, obecnie celem teamu projektowego jest wdrożenie łączności bezprzewodowej” – dodał Tokarski.
We wrześniu Genomtec rozpoczął także projekt grantowy, w którym wykorzystuje uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję do przyspieszenia projektowania starterów i testów diagnostycznych.
"Chcemy dzięki temu przyspieszyć działania w laboratorium, jak również obniżyć koszty" – powiedział prezes.
Jak wyjaśnił, baza danych obejmuje nie tylko dane pozytywne, które skończyły się zgłoszeniami patentowymi, ale i negatywne, które uzupełniają zasób.
"Dla uzyskania najwyższej wiarygodności potrzebujemy wszystkich danych – by zobaczyć co działało, a co nie, dlaczego coś było lepsze, a coś słabsze. W samym projekcie zakładamy wytworzenie ok. 500 nowych zestawów starterów, które posłużą jako przykłady negatywne i pozytywne dla algorytmów" – powiedział Tokarski.
"W publikacjach naukowych nie znajdziemy danych negatywnych, a system musi rozpoznawać też startery, które nie działają" – dodał.
Projekt ten – jak poinformował prezes – realizowany jest w ramach grantu Dolnośląskiej Instytucji Pośredniczącej o wartości dofinasowania ok. 7 mln zł.
Dominika Antoniak (PAP Biznes)
doa/ ana/