KE rozważa większe restrykcje wobec firmy Huawei jako dostawcy 5G
Pomimo wezwania do rezygnacji z usług chińskiego koncernu Huawei jako dostawcy sieci 5G, niewiele krajów UE podjęło właściwe działania - oświadczył we wtorek rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier. Teraz ważą się losy wprowadzenia w Unii zakazu korzystania z usług tej firmy.
Zgodnie z planem KE miała w środę przyjąć Akt o cyberbezpieczeństwie, w którym znalazłyby się przepisy mające wzmocnić zabezpieczenia infrastruktury krytycznej w państwach członkowskich. Jak poinformowało PAP źródło unijne, jego prezentacja została jednak opóźniona o tydzień.
KE od lat nie kryje się z tym, że korzystanie przez państwa członkowskie z usług chińskich przedsiębiorstw telekomunikacyjnych przy wprowadzaniu sieci nowych generacji uznaje za ryzykowne.
Pomimo tego, KE do tej pory nie zdecydowała się na zaproponowanie zakazu korzystania z usług firmy Huawei, który byłby prawnie wiążący dla państw członkowskich. Ograniczyła się do zaleceń, ostateczną decyzję pozostawiając państwom członkowskim.
W wydanych w 2020 r. wytycznych dotyczących zabezpieczania sieci 5G KE zaleciła państwom członkowskim ograniczenie lub wykluczenie dostawców „wysokiego ryzyka”, takich jak Huawei, z infrastruktury krytycznej. Brak reakcji ze strony wielu państw członkowskich doprowadził w 2024 r. KE do zaostrzenia swoich rekomendacji. Komisja uznała wówczas Huawei oraz inne chińskie przedsiębiorstwo telekomunikacyjne ZTE za dostawców wysokiego ryzyka i wezwała państwa członkowskie do stopniowego wycofywania się z ich usług.
"Prawda jest jednak taka, że nadal niewiele państw członkowskich podjęło właściwe działania" - powiedział we wtorek rzecznik Regnier.
Przyznał, że wiceprzewodnicząca KE ds. technologicznych Henna Virkkunen jest skupiona na potencjalnym wyłączeniu niektórych dostawców i podjęciu dodatkowych działań przez państwa członkowskie.
Ministerstwo Cyfryzacji w marcu 2025 r. deklarowało, że Polska nie wprowadzi zakazu ani ograniczenia używania sprzętu Huawei w sieciach telekomunikacyjnych. Sprzęt ten jest wykorzystywany w polskich sieciach 5G, a około 60 proc. infrastruktury sieci 4G w Polsce pochodzi od chińskiego dostawcy.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/ osz/