Xelion przedstawia tezy inwestycyjne na 2026, wciąż wierzy w akcje i obligacje (opinia)
DI Xelion przedstawił swoje tezy inwestycyjne na 2026 rok. Zakłada kontynuację hossy na giełdach amerykańskich, preferuje małe i średnie spółki, również na GPW, zwraca uwagę na perspektywy Chin i Japonii, wierzy w potencjał długoterminowych obligacji skarbowych, a także złota i ropy naftowej.
Analitycy DI Xelion wskazują, że przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych zwłaszcza na rynkach akcji należy brać pod uwagę, że nie jest już tanio.
"Zakładamy, że w 2026 roku nie zakończy się hossa w USA, chociaż jakakolwiek słabość ze strony największych firm technologicznych związanych z rewolucją AI, w postaci gorszych wyników lub rewizji w dół prognoz, będzie rzutowała na okresową słabość całego segmentu, a nawet dwucyfrowe korekty" - powiedział Patryk Pyka, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion, podczas środowego spotkania z dziennikarzami.
Jego zdaniem, ewentualne korekty to kwestia bardziej drugiego niż pierwszego kwartału, a spadki inwestorzy będą zapewne wykorzystywali do zakupu akcji.
"Daleki jestem od mówienia, że mamy do czynienia z bańką AI. Ale trzeba pamiętać, że jest już bardzo drogo i spółki z grona "Wspaniałej Siódemki" mogą być podatne na korekty. Rynek będzie karał tych, którzy nie dowiozą wyników lub oczekiwań" - dodał Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych DI Xelion.
Analitycy zwracają uwagę, że obecnie wskaźnik P/E dla spółek technologicznych w indeksie S&P 500 to 28-29x, ale tak wysokie liczby są uzasadnione oczekiwanymi wzrostami zysków firm.
Prognozowany wzrost zysku na akcję w 2026 roku w podziale na sektory w USA zakłada, że w branży technologicznej będzie to 25-30 proc., materiały ponad 20 proc., przemysł 15 proc.
Średni prognozowany wzrost zysku na akcję w 2026 roku dla wszystkich firm wchodzących w skład indeksu S&P 500 to 15 proc.
Druga teza analityków DI Xelion, po tej, która zakłada, że hossa na amerykańskich giełdach nie skończy się w 2026 roku, przewiduje, że jednym z beneficjentów rozszerzenia hossy w USA będzie segment małych i średnich spółek, który dodatkowo zostanie wsparty skokowym wzrostem zysków.
"Od dwóch lat mówi się o rozszerzeniu hossy w USA na małe i średnie firmy i faktycznie do tego nie doszło, ale można za to obwiniać wzrost kosztów obsługi zadłużenia dla tych firm, plus słabą dynamikę wzrostu ich zysków. W tym roku powinno się to zmienić" - powiedział Patryk Pyka.
Analitycy prognozują, że małe i średnie spółki wchodzące w skład indeksu Russell 2000 zanotują w tym roku wzrost zysku na akcję o 59 proc.
"Nasze trzecie założenie zakłada, że dolar w 2026 roku będzie kontynuował deprecjację, chociaż w wolniejszym tempie niż w 2025 roku, a w momencie zmiany szefa Fed kurs EUR/USD znajdzie się powyżej poziomu 1,20" - powiedział dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion.
"W naszej ocenie rynek nie doszacowuje skali obniżek stóp proc. w USA w tym roku. Zakłada on, że dojdzie do dwóch obniżek, my spodziewamy się, że będą trzy obniżki w łącznej wielkości 75 punktów bazowych" - dodał.
Kolejną tezą analityków DI Xelion jest oczekiwanie, że akcje chińskie będą najsilniejsze w koszyku rynków wschodzących.
"Wyścig o pierwszeństwo w AI między Chinami a USA nie zakończył się i nie wiadomo, co przyniesie. Wyceny chińskich akcji są umiarkowane w relacji np. do giełd w USA. Chińskie spółki mogą być dobrym zabezpieczeniem" - uważa Piotr Kuczyński.
Zdaniem Patryka Pyki, pogarszające się dane makro skłonią Pekin do zintensyfikowania w 2026 roku działań stymulacyjnych.
"Działania te okażą się ważnym wsparciem dla akcji chińskich, które będą najsilniejsze w koszyku rynków wschodzących" - powiedział.
Kolejna teza DI Xelion zakłada, że ostrożny cykl podwyżek stóp procentowych w Japonii będzie kontynuowany, jednak nie zamknie to drogi w przypadku indeksu Nikkei do tego, by po raz kolejny osiągnąć wyższą stopę zwrotu niż Euro Stoxx 600.
Analitycy zakładają też, że do końca 2026 roku zostanie wypracowany plan zawieszenia broni w Ukrainie.
"Plan rozejmu wzbudzi wiele kontrowersji, jednak bezpośrednia reakcja inwestorów zagranicznych będzie pozytywna" - powiedział Patryk Pyka.
"Wokół rozmów pokojowych jest coraz więcej niejasności, ale bez wątpienia zawarcie pokoju w Ukrainie będzie miało pozytywny efekt dla złotego i giełdy" - dodał Piotr Kuczyński.
Kolejna teza DI Xelion zakłada, że na GPW silniejszy będzie w tym roku segment małych i średnich firm.
"Nie wykluczamy, że wypracowanie rozejmu w Ukrainie wywoła ostatnią falę relatywnej siły polskich blue chipów, ale inwestorzy powinni to wykorzystać, żeby przejść do segmentu małych i średnich spółek" - powiedział Patryk Pyka.
Analitycy prognozują, że fundusze konserwatywne długu polskiego zarobią w 2026 roku 5-5,5 proc., z kolei obligacji długoterminowych skarbowych 6-8 proc.
"Naszym najsilniejszym wskazaniem na ten rok są właśnie obligacje skarbowe, które powinny przynieść co najmniej dwa razy wyższą stopę zwrotu niż lokaty bankowe, w czym pomogą dalsze obniżki stóp proc., które zakończą się przy stopie referencyjnej w przedziale 3-3,5 proc." - powiedział dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion.
"Ewentualne problemy na krajowym rynku długu mogą być raczej w drugiej połowie roku, kiedy np. pojawią się chęci ze strony polityków do deklarowania kosztownych obietnic przed przyszłorocznymi wyborami" - dodał.
Dwie ostatnie tezy inwestycyjne DI Xelion dotyczą surowców i metali.
Zdaniem analityków, ropa naftowa Brent po osiągnięciu dołka w okolicach 50-55 USD za baryłkę rozpocznie odbicie, które będzie wspierane interwencją krajów OPEC powracających do polityki cięć produkcji.
"Na rynku złota nastąpi próba przełamania poziomu 5.000 USD za uncję. Złoto wygeneruje wyższą stopę zwrotu niż srebro, które wejdzie w fazę ponadprzeciętnej zmienności" - powiedział Patryk Pyka.
Jak poinformowali analitycy, jeden z modelowych portfeli DI Xelion na pierwszy kwartał 2026 roku zakłada zaangażowanie 65 proc. środków w akcje, 10 proc. w złoto, a 25 proc. w dług, w tym zwłaszcza w polskie obligacje i częściowo w obligacje rynków wschodzących.
W przypadku rynku akcji przeważa ekspozycja na rynki rozwinięte, z akcentem na segment OZE i na małe i średnie firmy amerykańskie. Około 10 proc. portfela akcyjnego stanowią fundusze akcji azjatyckich, z przewagą Chin.
Dom Inwestycyjny Xelion wchodzi w skład grupy kapitałowej Quercus TFI. Na koniec 2025 roku jest aktywa zbliżyły się do 9 mld zł, z czego 2 mld zł ulokowane jest w usługach doradztwa inwestycyjnego dla klientów. (PAP Biznes)
pr/ gor/