Branża motoryzacyjna chce rozmawiać z premierem m.in. o utrzymaniu miejsc pracy

O utrzymaniu miejsc pracy i kondycji branży motoryzacyjnej chcą rozmawiać jej przedstawiciele podczas zapowiadanego na wtorek spotkania z premierem - powiedział PAP prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś. Podkreślił, że głównym tematem rozmowy będą cła, wprowadzone przez USA .


W czwartek premier Donald Tusk poinformował, że na wtorek zaprosił do rozmów przedstawicieli polskiej branży motoryzacyjnej. "Temat: sytuacja branży po wprowadzeniu nowych ceł przez USA" - przekazał szef rządu na platformie X.

Według prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) Jakuba Farysia spotkanie zostało zainicjowane na skutek wcześniejszych próśb branży, która "nie ma w tej chwili najlepszego czasu". "Oczywiście bezpośrednią przyczyną zaproszenia są wprowadzone przez prezydenta USA Donalda Trumpa cła, które z całą pewnością wpłyną negatywnie na branżę motoryzacyjną" - zaznaczył.

Poinformował, że przedstawiciele sektora motoryzacyjnego będą rozmawiać na temat ceł, ale zamierzają też poruszyć kwestie związane z obecną kondycją branży. "Chcemy też podziękować za działania na poziomie europejskim, bo Komisja Europejska zaczęła prowadzić dialog z branżą motoryzacyjną, jeśli chodzi o cele emisyjne" - dodał Faryś. Zaznaczył, że kluczową sprawą dla sektora jest utrzymanie miejsc pracy. "Już teraz w branży motoryzacyjnej tracimy miejsca pracy" - podkreślił.

Rozmówca PAP ocenił, że jeśli Polska nadal ma być "tak ważnym miejscem na europejskiej mapie motoryzacji" to istotnym zadaniem rządu będzie "zachęcanie do tego, żeby inwestorzy przychodzili do Polski".

Wcześniej Faryś mówił w rozmowie z PAP, że według szacunków 300-350 mln euro wartości polskiego eksportu stanowią elementy, które trafiają do samochodów produkowanych w krajach ościennych, wysyłanych na rynek amerykański. "Wprowadzenie 25 proc. ceł na samochody importowane do USA pośrednio odczuje również polski przemysł" - wskazał w czwartek szef PZPM. Podał, że roczna produkcja aut w UE to ok. 12-13 mln sztuk, więc zmniejszenie eksportu do USA "nie spowoduje kataklizmu", ale mając na uwadze obecną kondycję branży będzie to "odczuwalne".

Przypomniał, że w ostatnich latach europejski sektor motoryzacyjny dotknęła pandemia, kryzys półprzewodnikowy, wojna w Ukrainie, rosnące ceny surowców i ekspansja chińskich producentów, "amerykańskie cła są więc kolejnym z całej serii ciosów". Wskazał też na możliwość redukcji zatrudnienia, spowodowanej utratą odbiorców komponentów polskich fabryk.

Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę rozporządzenie nakładające "cła wzajemne", które wprowadzą podstawową minimalną 10-proc. stawkę celną na towary z całego świata, która ma obowiązywać od 5 kwietnia oraz dodatkowe, zróżnicowane taryfy na towary z poszczególnych krajów. W przypadku UE cło ma wynieść 20 proc. i wejść w życie 9 kwietnia.

W czwartek, 3 kwietnia, weszło zaś w życie 25-procentowe cło na importowane do USA samochody i lekkie ciężarówki. Z cła częściowo wyłączone są auta z Meksyku i Kanady, zaś podatek od importu części samochodowych i komputerów ma zostać wdrożony 3 maja.

Jacek Stankiewicz (PAP)

jls/ malk/ mhr/ pel/

© Copyright
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu PAP Biznes chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.

Waluty

Waluta Kurs Zmiana
1 CHF 4,4429 1,72%
1 EUR 4,2208 1,11%
1 GBP 5,0063 0,20%
100 JPY 2,6144 1,37%
1 USD 3,8094 -1,20%