Zainteresowanie polskimi spółkami na rynku amerykańskim nie słabnie - kancelaria KBiW (wywiad)

51248836.KBiW.jpg

Zainteresowanie polskimi spółkami na rynku amerykańskim nie słabnie - poinformował PAP Biznes Jarosław Kurpiejewski, adwokat, partner KBiW. Wskazał, że szczególnie w branży IT inwestycje w USA wciąż są na wysokim poziomie. Podał, że aktualnie administracja amerykańska analizuje możliwość wprowadzenia ceł na usługi informatyczne, świadczone przez firmy spoza USA.


"Z perspektywy polskich spółek, można zauważyć, że oczekują one, iż procesy M&A będą się odbywać głównie na rynku europejskim, a także polskim, w szczególności z udziałem spółek amerykańskich. Zastanawiam się jednak, jaki wpływ mogą mieć te transakcje – czy liczba przejęć ze strony amerykańskich firm w Europie wzrośnie, czy też spadnie" - powiedział PAP Biznes Jarosław Kurpiejewski, adwokat, partner KBiW.

"Odnośnie tego czy sankcje mogą spowodować spowolnienie procesów M&A – ostatecznie mogą one zwiększyć procesy M&A, aby inwestorzy mogli zapewnić sobie w swoich portfelach spółki zagraniczne" - dodał.

Wskazał, że takie transakcje mogą pomóc utrzymać konglomeraty oraz spółki holdingowe na odpowiednim poziomie wydajności, szczególnie w kontekście tego, że niezawodność firm amerykańskich może spadać w oczach zagranicznych kontrahentów.

"Zatem liczę, że te procesy M&A nie zwolnią, a wręcz przeciwnie, inwestorzy amerykańscy będą coraz bardziej skłonni inwestować w Europie i poza Stanami Zjednoczonymi" - powiedział.

Wskazał, że cła wprowadzone w Stanach Zjednoczonych, określane często jako działania o zbyt szerokim zakresie, mogą dotknąć również te sektory gospodarki, które miały zostać poza ich oddziaływaniem. W rezultacie, może to wpłynąć na spadek zaufania do amerykańskich firm.

"Nawet jeśli w przyszłości Stany Zjednoczone zniosą sankcje gospodarcze oraz cła na wybrane sektory gospodarki europejskiej, ogólny niesmak może pozostać. Amerykańskie spółki mogą być postrzegane jako niepewne partnerki w długoterminowych transakcjach gospodarczych. W związku z tym możliwe jest, że inwestorzy i firmy amerykańskie będą starały się zabezpieczyć poprzez współpracę z lokalnymi podmiotami w Europie" - powiedział Jarosław Kurpiejewski.

"W tym kontekście polskie spółki mogą odegrać rolę 'pierwszej linii' w dalszych procesach eksportowych, inwestycyjnych oraz przejmowania firm w Europie. Mam nadzieję, że sytuacja ta przyniesie odwrotny skutek do zamierzeń administracji amerykańskiej i będziemy świadkami dalszego wzrostu liczby transakcji M&A w Polsce. W ostatnich latach widać, że takich transakcji przybywa, co daje nadzieję na kontynuację tego trendu" - dodał.

Odnośnie tego czy polskie firmy mają szansę konkurować na amerykańskim rynku z tamtejszymi firmami, adwokat wskazał, że z jego doświadczenia - jako adwokata zajmującego się głównie zakładaniem spółek i oddziałów polskich firm w Stanach Zjednoczonych - może powiedzieć, że konkurencja wciąż jest możliwa.

"Zainteresowanie polskimi spółkami na rynku amerykańskim wcale nie słabnie – wręcz przeciwnie, pozostaje na stałym poziomie. Szczególnie w branży IT, inwestycje w Stanach Zjednoczonych wciąż są na wysokim poziomie, a polskie firmy nieprzerwanie otwierają tam swoje spółki. Warto dodać, że niektórzy inwestorzy mogą nie zdawać sobie sprawy, że założenie spółki w USA, zwłaszcza w branży IT może ich chronić przed ewentualnymi zmianami w polityce administracji amerykańskiej" - powiedział.

"Aktualnie administracja amerykańska analizuje możliwość wprowadzenia ceł na usługi informatyczne, świadczone przez firmy spoza USA. Usługi IT świadczone przez firmy z Polski, Chin czy Indii kształtują standardy na rynku amerykańskim, więc nie przewiduję, by zainteresowanie tym sektorem osłabło" - dodał.

Wskazał, że oprócz firm IT, coraz większe zainteresowanie widać także wśród spółek, które eksportują gotowe produkty lub półprodukty.

"Firmy, które wcześniej rozważały przeniesienie produkcji do Stanów Zjednoczonych, teraz dostrzegają większą możliwość rozwoju. Administracja amerykańska obiecuje najniższe podatki w historii dla firm produkujących na miejscu, co stanowi silny bodziec do zmiany strategii" - powiedział Jarosław Kurpiejewski.

"Będziemy musieli poczekać, by zobaczyć, jak to się rozwinie, ale już teraz widać, że nie tylko polskie, ale także europejskie i międzynarodowe firmy przygotowują się do przeniesienia przynajmniej części swojej produkcji do USA. Działanie to pozwala omijać cła na gotowe produkty i półprodukty, a jednocześnie utrzymać konkurencyjność na rynku amerykańskim" - dodał.

Adwokat podsumował, że branża IT jest na czołowej pozycji w tym procesie, ale widać rosnące zainteresowanie także w innych sektorach.

"Poza branżą IT, inne branże, które wyróżniają się na rynku amerykańskim to firmy, które oferują produkty wysokiej jakości, a więc nie te masowe, powszechne dobra codziennego użytku, ale takie, które są konkurencyjne na rynku amerykańskim pod względem jakości" - powiedział.

"W rzeczywistości mamy do czynienia z bardzo szeroką gamą firm, które planują ekspansję na rynek amerykański. Widać wyraźnie, że popyt na produkty wysokiej jakości w Stanach Zjednoczonych rośnie. Trzeba jednak pamiętać, że rynek masowych dóbr codziennego użytku jest w dużej mierze zdominowany przez Chiny oraz kraje, które potrafią produkować tanio" - dodał.

Podał, że Europa natomiast stawia na jakość – skierowaną do bardziej zamożnego klienta, który jest gotów zapłacić więcej za produkty wyższej jakości.

"Zauważam także, że spółki z branży deweloperskiej i nieruchomości coraz częściej stawiają na jakość, a nie ilość. Ostatnio jeden z klientów określił tę kategorię jako „attainable” – czyli produkty, które są dostępne, ale nie są tanie. Są to towary o wyższej jakości niż średnie produkty oferowane na rynku amerykańskim" - powiedział Jarosław Kurpiejewski.

Adwokat wskazał, że odnośnie tego, które branże są najbardziej narażone na ryzyka regulacyjne związane z amerykańską polityką sankcji i cłami, to jest to branża IT, zwłaszcza w kontekście ceł na usługi informatyczne.

"Często wspomina się także o branży budowlanej, zwłaszcza tej, która korzysta z prefabrykatów i gotowych elementów produkowanych za granicą, a następnie wykorzystywanych w konstrukcjach metalowych i betonowych w Stanach Zjednoczonych. Te firmy mogą być pierwszymi, które odczują skutki nałożonych sankcji" - powiedział.

"Również przemysł alkoholowy może być narażony, zwłaszcza że Stany Zjednoczone bardzo mocno stawiają na rozwój własnego przemysłu alkoholowego. Zauważamy również, że są już nakładane odwetowe cła na amerykańskie produkty eksportowane za granicę" - dodał.

Podał, że mocno zagrożona w tej chwili wydaje się być także branża motoryzacyjna.

"Produkcja samochodowa w dużym stopniu polega na imporcie stali i aluminium, które Stany Zjednoczone chcą produkować lokalnie. Przemiany te obejmują również chęć nałożenia ceł na samochody importowane – cła na samochody z krajów spoza Stanów Zjednoczonych mogą zostać podniesione z obecnych 2,5 proc. do 10 proc. lub wyżej" - powiedział Jarosław Kurpiejewski.

"Nie wydaje mi się, żeby polskie firmy musiały obawiać się braku dostępu do amerykańskiego rynku w związku z nową polityką handlową. Możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w Stanach Zjednoczonych nie została w żaden sposób ograniczona i nie widać też żadnych planów zmierzających do jej ograniczenia" - dodał.

Wskazał, że natomiast branże, które są najbardziej narażone na cła i sankcje gospodarcze ze strony USA, muszą liczyć się z tym, że ich produkty mogą stać się mniej konkurencyjne, z powodu wyższych kosztów związanych z cłami. Warto pamiętać, że celem wprowadzenia ceł jest właśnie zwiększenie kosztów produktów importowanych.

"Wyzwania prawne dla polskich spółek na amerykańskim rynku będą polegały na konieczności ścisłego monitorowania sytuacji na rynku amerykańskim, ponieważ ta zmienia się praktycznie z dnia na dzień" - powiedział.

"Z tygodnia na tydzień Departament Sprawiedliwości oraz inne departamenty gospodarcze pracują intensywnie nad ożywieniem amerykańskiej gospodarki. Dlatego też, bez uprzedzenia, mogą być wprowadzane kolejne ograniczenia lub sankcje, które będą dotyczyć nowych branż oferujących swoje usługi lub produkty na rynku amerykańskim. W związku z tym, konieczne będzie uważne śledzenie tego, co dzieje się na tym rynku" - dodał.

Podał, że ważnym wyzwaniem będzie także konstruowanie umów dotyczących dostaw produktów do Stanów Zjednoczonych w taki sposób, aby uniknąć pułapki związanej z tym, że zwykle koszty dostawy produktów lub usług ponosi strona oferująca te usługi lub sprzedająca produkty.

"Jeśli w jakiejś branży pojawią się nowe cła, które zostaną podniesione, to w przypadku umów obowiązujących między podmiotami polskimi a amerykańskimi gdzie koszty dostawy są wyłącznie po stronie usługodawcy, wówczas oferowanie tych usług lub towarów może okazać się nieopłacalne" - powiedział.

"Moim zdaniem, biorąc pod uwagę działalność moich klientów na rynku amerykańskim, polskie firmy radzą sobie tam bardzo dobrze. Często jest to efekt tego, że oferują usługi lub produkty w jakości, do której są przyzwyczajeni w Polsce lub Unii Europejskiej, a te standardy często wyznaczają kierunek na rynku amerykańskim" - wskazał adwokat.

Dodał, że jedyne, co może spowolnić działalność polskich firm na rynku amerykańskim, to wydłużony proces uzyskiwania wiz pracowniczych dla pracowników spoza Stanów Zjednoczonych.

"Inwestorzy, w tym ci z Polski, często polegają na wysyłaniu swoich pracowników, zwłaszcza na początku działalności, do Stanów Zjednoczonych. Chociaż polityka imigracyjna się zmienia, nie wyłącza ona możliwości uzyskania wiz, jednak może wydłużyć proces ich uzyskiwania i sprawić, że będą one bardziej wnikliwie analizowane. To już widać w praktyce – procesy te mogą być teraz bardziej skomplikowane" - powiedział Jarosław Kurpiejewski.

Anna Lalek (PAP Biznes)

alk/ ana/

© Copyright
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu PAP Biznes chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.

Waluty

Waluta Kurs Zmiana
1 CHF 4,3862 0,12%
1 EUR 4,1831 0,11%
1 GBP 5,0043 0,11%
100 JPY 2,5859 0,54%
1 USD 3,8704 0,25%