Polska ma 50 proc. własności intelektualnej w projekcie reaktora badawczego HTGR-POLA- NCBJ
Polska ma 50 proc. własności intelektualnej w projekcie badawczego reaktora wysokotemperaturowego HTGR-POLA, ale dalszy rozwój projektu wymaga finansowania - poinformował podczas posiedzenia komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych Mariusz Dąbrowski z Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ).
"Głównym sukcesem tego projektu jest to, że przeprojektowaliśmy ten reaktor. Japończycy nam w jakiś sposób później skomentowali i stwierdzili też, czy to jest dobre przeprojektowanie, ale mamy do tego reaktora 50 proc. własności intelektualnej. Jest to dosyć unikalna sytuacja na rynku technologii ogólnie w Polsce" - powiedział prof. Mariusz Dąbrowski, kierownik zakładu energetyki jądrowej i analiz środowiska w NCBJ oraz koordynator projektu technicznego reaktora HGTR POLA.
Jak wyjaśnił, projekt powstał jako przeprojektowanie reaktora HTTR, który został wybudowany ok. 30 lat temu, a partnerem strategicznym projektu jest japońska agencja energii atomowej.
"Japończycy zgodzili się udostępnić dokumentację źródłową (HTTR), my postanowiliśmy ten reaktor przeprojektować do polskich potrzeb (...). Skonstruowaliśmy całe oprzyrządowanie do wykorzystania pary z tego reaktora, czyli można powiedzieć, że stworzyliśmy testową elektrownię, gdzie mamy możliwość produkcji prądu, pary w wysokiej temperaturze i niskiej temperaturze. Również zaprojektowaliśmy od nowa rdzeń reaktora" - wyjaśniał Dąbrowski.
Jego zdaniem, HTGR byłby komplementarny wobec projektów reaktorów do produkcji energii elektrycznej.
"Może on produkować prąd i coś więcej, czyli wysokotemperaturową parę dla przemysłu i nawet wodór, paliwa" - wymienił.
Jak wyjaśnił, to reaktor czwartej generacji, wysokotemperaturowy, chłodzony gazem.
"W ramach jednego z projektów, GoHTR zrobiliśmy analizę finansową (...) i oszacowaliśmy, że reaktor badawczy, na tamte czasy, kosztowałby 1,5 mld zł, a jeżeli chcielibyśmy zbudować reaktor większy, już dla przemysłu, to od 3 mld w górę" - zaznaczył Dąbrowski.
Jak dodał, NCBJ podjął decyzję, że chciałby zacząć od reaktora badawczego.
"Stanąłby on najpewniej na naszym campusie w Świerku, ale niekoniecznie - może to być też reaktor, który znajdzie się w dowolnym przedsiębiorstwie, które potrzebuje pary wysokotemperaturowej, jako testowy. Ten nasz reaktor zaprojektowaliśmy w ten sposób, żeby można go było przeskalować do większej mocy" - zaznaczył.
Dąbrowski podkreślił, że aby kontynuować projekt NCBJ potrzebowałby finansowania na wykonanie projektu technicznego, badań lokalizacyjnych, środowiskowych i na licencjonowanie tego reaktora w PAA. Dodał, że projekt podstawowy kosztował ok. 80 mln zł, a techniczny mógłby kosztować ok. 140 mln zł.
Raport NCBJ z dotychczasowych prac został przekazany do resortu nauki, który jednak - jak wskazał przedstawiciel resortu - musi zostać uzupełniony przez NCBJ zanim zostanie uznany za rozliczony, co może stać się do końca kwietnia.
Obecny na posiedzeniu komisji dyrektor departamentu ds. energii jądrowej w MP, Paweł Gajda, podkreślił, że poprzez współpracę z instytucjami powołanymi do finansowania badań resort przemysłu mógłby wesprzeć taki projekt, ale do MP nie wpłynął żaden wniosek w tej sprawie, ani raport końcowy z dotychczasowych prac.
Wskazał też na przygotowywany przez MP i NCBiR program wsparcia nowych technologii i badań związanych z wdrożeniem energetyki jądrowej w Polsce.
"Widzimy tam możliwość w jakimś zakresie finansowania także działań związanych z rozwojem reaktorów IV generacji, ale taka decyzja o finansowaniu musi zostać podjęta na podstawie przedstawionego konkretnego projektu badawczego z konkretnymi założeniami, harmonogramem, kosztorysem" - wymienił Gajda.
Zauważył, że może upłynąć kilkanaście lat od momentu projektu koncepcyjnego do uzyskania certyfikacji dozoru jądrowego jak w przypadku reaktora NuScale wywodzącego się z Uniwersytetu Idaho. (PAP Biznes)
jz/ asa/