Spadający WIBOR sprzyja wcześniejszym spłatom kredytów, w '25 ich wartość wzrośnie - eksperci
Ostatnie obniżki WIBOR-u zwiększają zdolność kredytobiorców do nadpłacania i wcześniejszych spłat kredytów, sprzyjać temu będzie także stabilna sytuacja na rynku pracy. W 2025 roku kwota spłat będzie wyższa niż w 2024 roku, ale wzrost ten będzie raczej umiarkowany - oceniają pytani przez PAP Biznes rynkowi eksperci.

W 2025 r. Rada Polityki Pieniężnej dwukrotnie obniżyła referencyjną stopę procentową – w maju o 50 pkt. bazowych i w lipcu o kolejne 25 pkt. bazowych. Były to pierwsze cięcia po dziewiętnastu miesiącach stabilnych stóp. Decyzje te miały bezpośredni wpływ na wysokość stawki WIBOR, według której banki ustalają oprocentowanie kredytów. Zmiany WIBOR-u bezpośrednio wpływają na wysokość rat kredytów, zarówno hipotecznych, jak i gotówkowych.
"Spadek stawki WIBOR o ok. 1 p.p., jaki miał miejsce w ostatnich miesiącach ma pozytywny wpływ na płynność kredytobiorców posiadających zadłużenie oparte na zmiennej stopie i zwiększa ich zdolność do nadpłat. W tym zakresie spodziewam się większego niż w 2024 r. łącznego wolumenu wcześniejszych spłat, ale wzrost będzie umiarkowany i rozłożony w czasie" - powiedział PAP Biznes dyrektor w PwC Polska Michał Kurowski.
Sławomir Nosal, kierownik Zespołu Analiz BI i Scoringu w Biurze Informacji Kredytowej, ocenił, że wpływ na wyższe, przedterminowe spłaty kredytów będzie miała także nadal stabilna sytuacja na rynku pracy.
"W pierwszym półroczu spłaty przedterminowe kredytów hipotecznych wynosiły średnio ok. 4 mld zł miesięcznie i były tylko nieznacznie (o 5 proc.) wyższe niż w drugim półroczu 2024 r. W całym 2024 roku wartość spłat przedterminowych wyniosła 43,8 mld zł. Można oczekiwać, że w 2025 roku kwota ta będzie wyższa, uwarunkowana poziomem stóp procentowych i stabilnością na rynku pracy" - powiedział PAP Biznes Sławomir Nosal.
"W sytuacji spadających stóp procentowych kredytobiorcy mają skłonność do wcześniejszego spłacania kredytów zaciągniętych wcześniej na wyższym oprocentowaniu i zaciągać nowe kredyty oprocentowane niżej" - dodał.
Kurowski zauważył, że od 2022 r. większość nowych kredytów hipotecznych udzielana jest na okresowo stałej stopie procentowej. W samym W II kwartale udział takich kredytów o okresowo wynosił 75,7 proc.
Jego zdaniem spadek stóp procentowych będzie stymulował klientów z takimi kredytami do poszukiwania oferty refinansowania na korzystniejszych warunkach cenowych względem oferty, z której skorzystali 3-4 lata temu.
"Ponadto w latach 2026-27 zakończy się też pierwszy pięcioletni okres stałej stopy dla tych klientów i część z nich może wówczas rozważać zmianę banku i refinansowanie" - powiedział Kurowski.
NBP w czerwcowym raporcie o stabilności systemu finansowego, wskazywał, że nadpłaty i wcześniejsze spłaty kredytów mieszkaniowych (ok. 44 mld zł w 2024 r., odpowiadające ponad połowie nowej akcji kredytowej w tym okresie) przyczyniały się do coraz niższych przyrostów wartości portfela kredytów.
NBP zwracał także uwagę, że szczególnie dynamicznie rosną kredyty gotówkowe, w tym zwłaszcza kredyty na wysokie kwoty. Wzrost w tej kategorii NBP wiązał z zaciąganiem przez klientów tzw. kredytów konsolidacyjnych, które wykorzystywane były do spłaty istniejących kredytów. (PAP Biznes)
seb/ ana/