Poziom zapowiedzianych stawek celnych oznacza kłopoty ze wzrostem gospodarczym w USA w 2025 - ING Polska (opis)
Poziom zapowiedzianych stawek celnych oznacza kłopoty ze wzrostem gospodarczym w USA w 2025 - oceniają ekonomiści ING Polska, w szybkim komentarzu do decyzji prezydenta Trumpa.
Donald Trump zapowiedział w środę wieczorem, że USA wprowadzają 34-proc. cła na Chiny, 20-proc. na UE, 24-proc. na Japonię. Trump podał także, że USA zastosują 25-proc. cła wobec Korei Płd., 32-proc. wobec Tajwanu, 10-proc. wobec Wielkiej Brytanii, Brazylii i Singapuru, 46-proc. wobec Wietnamu, 31-proc. wobec Szwajcarii, 49-proc. wobec Kambodży, 30-proc. wobec RPA, 32-proc. wobec Indonezji. 26-proc. wobec Indii, 24-proc. wobec Malezji, 37-proc. wobec Bangladeszu, 36-proc. wobec Tajlandii, 17-proc. wobec Izraela i Filipiny.
Trump powiedział, że powszechna stawka ceł wobec wszystkich krajów będzie wynosić 10 proc.
"Tak wysokie cła oznaczają dalsze problemy ze wzrostem w 2025 roku, bo bieżące dane pokazują, że niepewność jaką niesie polityka celna podkopuje wydatki konsumentów i plany biznesowe, jakiekolwiek pozytywne efekty przenoszenia produkcji do USA są odległe w czasie i niepewne (dzisiaj koszt pracownika przemysłowego w USA jest nawet wyższy niż w Niemczech)" - pisze ING w komentarzu.
"Reakcja giełd i rynków długu po otwarciu w Europie pokaże, że obawy o spowolnienie gospodarcze w 2025 wzrosły" - dodają.
ING ocenia, że podstawowa stawka 10 proc. jest niska, ale cła odwetowe nałożone na kraje z którymi USA ma deficyt handlowy są wyższe od oczekiwań.
Według nich pierwsze szacunki mowią, że średnioważona stawka skoczyła z ok 6-7 proc. na 18-24 proc.a oczekiwano 15-20 proc.
"Dużą niewiadomą są dalsze kroki. Tak wysokie cła mogą być propozycją wyjściową do dalszych negocjacji, Trump zachęcał partnerów handlowych do obniżenia swoich stawek celnych, zmniejszania innych barier, inwestycji w USA etc. Inna hipoteza zakłada, że cła zostaną na dłużej, bo Trump potrzebuje zgromadzić dochody budżetowe, aby przekonać Republikanów, że można przedłużyć wygasające pod koniec 2025 ciecia podatków, bez bolesnych cięć wydatków i eksplozji deficytu, w takim scenariuszu wysokie cła mogłyby pozostać np. do końca roku, aby zgromadzić potrzebne 600 mld US dochodów budżetowych" - napisano. (PAP Biznes)
map/