Utrzymanie wiarygodności kredytowej w oczach rynku wymaga planu konsolidacji fiskalnej (opinia)
Szybkie narastanie długu w Polsce powoduje, że utrzymanie wiarygodności kredytowej w oczach inwestorów wymaga przedstawienia planu konsolidacji fiskalnej i przekonania obserwatorów rynku, że istnieje wola polityczna do jego realizacji - oceniają ekonomiści ING BŚ.

"W warunkach dynamicznego wzrostu gospodarczego, przekraczającego 3 proc. rocznie, Polska ma drugi najwyższy deficyt w krajach UE po Rumunii. Agencje ratingowe i inwestorzy zachowują zimną krew, chociaż warto zwrócić uwagę na utrzymującą się niechęć inwestorów zagranicznych w angażowanie się w POLGBs" - napisali w raporcie ekonomiści.
"Na chwilę obecną sytuacja budżetowa nie rodzi obaw o stabilność finansów publicznych, jednak szybkie narastanie długu publicznego (w 2026 ma przekroczyć 66 proc. PKB) powoduje, że utrzymanie wiarogodności kredytowej w oczach inwestorów wymaga przedstawienia wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej i przekonania obserwatorów, że istnieje wola polityczna do jego realizacji" - dodali.
W czwartek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy budżetowej na 2026 r., z limitem deficytu budżetowego na poziomie 271,7 mld zł.
W projekcie założono, że relacja do PKB długu sektora instytucji rządowych i samorządowych (wg definicji UE) wyniesie 60,4 proc. na koniec 2025 r. i 66,8 proc. na koniec 2026 r. Z kolei dług publiczny wg definicji krajowej (PDP) ma wzrosnąć w 2026 r. do 53,8 proc. PKB z 48,9 proc. w 2025 r.
Według założeń resortu finansów, deficyt sektora gg w 2026 wyniesie 6,5 proc. PKB wobec 6,9 proc. PKB planowanych na 2025 r.
Potrzeby pożyczkowe netto mają wynieść w 2026 r. 422,8 mld zł, przy planowanym wykonaniu w 2025 r. na poziomie 300,5 mld zł.
Ekonomiści ING BŚ zwracają uwagę, że w polskiej debacie publicznej brakuje tematu o długofalowych priorytetach polityki gospodarczej.
"Ogromną słabością debaty publicznej w Polsce, jest skupienie się na nowych wydatkach socjalnych, zwiększających już wysoki deficyt budżetowy. W debacie nie pojawia się temat zmiany priorytetów polityki gospodarczej. Realizacja wszystkich trzech - tj. hojnej polityki socjalnej, ogromnych wydatków obronnych oraz potrzeb inwestycyjnych skutkuje tym, że mamy drugi najwyższy deficyt w UE w 2026 roku" - napisali ekonomiści ING.
"Już obecnie Polska jest w czołówce krajów z najbardziej hojną politykę socjalną w UE. Czas na zamianę, a istotne potrzeby są gdzie indziej. Aby gospodarka szybko rosła i aby stać nas było na ogromne wydatki obronne, potrzebujemy większych inwestycji, które konkurują o finansowania z rozbudowanym socjalem" - dodali. (PAP Biznes)
pat/ osz/