Profil:
Smyk Holding SASmyk chce zwiększać udziały rynkowe w Polsce i Rumunii; nie wyklucza akwizycji w regionie CEE
Rozpoczynający IPO Smyk, działający w branży produktów dla dzieci, ocenia, że jego model biznesowy jest odporny na sytuację demograficzną, chce zwiększać udziały rynkowe w Polsce i Rumunii - poinformował prezes, Michał Grom. Grupa stawia na dalszą ekspansję w regionie CEE, nie wyklucza akwizycji, choć traktuje to jako opcję.
"Na rynku rumuńskim widzimy bardzo duży potencjał do tego, żeby nasze udziały w dalszej perspektywie sięgały takich udziałów jak w Polsce, a w Polsce mamy aspirację, żeby też dalej zwiększać swoje udziały. (...) Oba rynki cechują się tym, że mają dużą część rynku, która jest nieskonsolidowana i upatrujemy tu swojej szansy" - powiedział podczas czwartkowej wideokonferencji prezes Smyka, Michał Grom.
Na koniec czerwca 2025 roku sieć sprzedaży Grupy Smyk obejmowała 253 sklepy własne w Polsce oraz 35 w Rumunii.
Według raportu opracowanego przez firmę doradztwa strategicznego OC&C, grupa Smyk w 2024 roku posiadała w Polsce 14,3 proc. udział w głównym rynku docelowym, obejmującym modę dziecięcą, zabawki i gry oraz sprzęt i akcesoria dla dzieci. Wśród konkurencji są m.in. Allegro, Pepco, czy Sinsay. W Rumunii udziały grupy wynosiły w ub. roku 3,9 proc.
"Polska i Rumunia są największymi rynkami i rosną właściwie najszybciej w całym regionie. Tutaj postrzegamy naszą szansę. Mimo, że jest presja na liczbę dzieci, które się rodzą, widzimy też, że w tym samym czasie wydatki na dziecko rosną. Wiemy również, że w Europie Zachodniej wydatki na dziecko są jeszcze wyższe i to jest jeden z elementów, który powoduje, że patrzymy śmiało w przyszłość. Z raportu OC&C wynika, że rynek będzie rósł, mimo że będzie presja na liczbę dzieci, które się rodzą" - powiedział prezes.
Jak dodał, dotyczy to zarówno rynków polskiego i rumuńskiego, jak i nowych rynków, na które grupa wchodzi.
"Historycznie w potencjale wzrostu braliśmy udział w większym wymiarze niż cały rynek, bo zyskiwaliśmy udział rynkowy, dzięki temu, że mamy szeroką ofertę produktową, dobrze zdefiniowaną, w dobrych punktach cenowych, wielokanałowy model sprzedaży. Adresujemy nasze produkty do klasy klientów bardziej odpornej na potencjalne zawirowania ekonomiczne. Efekt skali zwiększa nam możliwości, jeżeli chodzi o efektywność zakupową, projektowanie i pozyskiwanie nowych talentów do organizacji" - powiedział Grom.
Pytany, czy model biznesowy Smyka jest odporny na sytuację demograficzną, odpowiedział: "Wydaje mi się, że jest odporny, co widać w naszych cyfrach. Dzieci jest mniej, a mimo to udaje nam się biznes dalej w Polsce rozwijać. Co więcej, rozwijamy go coraz bardziej efektywnie dzięki temu, że osiągnęliśmy efekt skali i mamy nowoczesną logistykę i narzędzia do tego, żeby lepiej rozumieć potrzeby klientów. Jeżeli chodzi o udział rynkowy, to nadal spora część rynku jest nieskonsolidowana i tam widzimy dużą swoją szansę, szczególnie przez otwarcia w nowych regionach, w retail parkach".
"Po drugie, przychód rozporządzalny rośnie, społeczeństwo się bogaci, a programy typu 800+, które są nie tylko w Polsce, ale też na innych rynkach, dodatkowo wspierają ilość pieniędzy, która na tym rynku się pojawia w tym segmencie" - dodał prezes.
Jak zauważył prezes Smyka, rośnie też trend tzw. "kidults", czyli dorosłych zainteresowanych produktami kojarzonymi z dzieciństwem, np. klockami. Od września tego roku spółka wprowadziła do sprzedaży markę Nowear (odzież dla starszych nastolatków i młodych dorosłych).
"To taki nasz startup. Testujemy różnego rodzaju rozwiązania. Pokazujemy, że umiemy wyjść z obszaru +All4Kids+. (...) Widzimy, jak rośnie w naszych obrotach udział produktów 16+, czy 18+, w zależności od asortymentu" - powiedział prezes.
W ramach międzynarodowej ekspansji, w sierpniu 2025 roku grupa otworzyła swój pierwszy własny sklep stacjonarny w Słowacji, a w 2026 roku planuje także otworzyć własne sklepy w Czechach oraz Bułgarii.
W latach 2025-2026 Grupa Smyk planuje otwarcie łącznie ponad 35 nowych sklepów w Polsce, Rumunii, Czechach, Słowacji i Bułgarii.
"Na koniec przyszłego roku chcemy mieć na tych trzech nowych rynkach osiem sklepów i chcemy kontynuować ten wzrost" - powiedział prezes.
Prezes poinformował, że grupa analizuje możliwości fuzji i przejęć w regionie CEE w celu wzmocnienia pozycji rynkowej.
"Patrzymy na cały region CEE. Rozpoznajemy miejsca, gdzie moglibyśmy przyspieszyć nasz rozwój poprzez akwizycje. Nie rozpatrujemy tego jednak jako głównego business case'u w tym momencie" - powiedział Grom.
"Wpływa do nas bardzo dużo ofert, ale myślimy o tym oportunistycznie. Będziemy rozważali takie elementy, które będą pozwalały nam przyspieszyć nasz rozwój międzynarodowy, bo to jest dzisiaj duży i ważny punkt milowy naszej strategii rozwoju, a po drugie, rozszerzyć asortyment i grupę kliencką lub zaadresować sprzedaż nowego asortymentu. Chcielibyśmy być w takim miejscu, gdzie widzimy, że jesteśmy dobrze umocowani na nowych rynkach, mamy już obecność omnikanałową. Mamy więc co robić przez następne 12-18 miesięcy. (...) Jeżeli zobaczymy, że jest potencjał i będzie atrakcyjna cena i podmiot będzie pasować do dalszego rozwoju, na pewno będziemy taką akwizycję rozważali" - dodał prezes Smyka.
Smyk zakłada zarówno w krótkim, jak i średnim okresie wzrost liczby sklepów grupy o około 15-20 rocznie, wzrost przychodów ze sprzedaży na poziomie od niskich do średnich kilku procent w krótkim okresie oraz na poziomie wysokich kilku procent w średnim okresie. Spółka planuje utrzymać marżę skorygowaną EBITDA (z wyłączeniem pozycji jednorazowych) w krótkim i średnim okresie na poziomie zbliżonym do poziomu notowanego w ostatnich latach. Zakładane nakłady inwestycyjne odzwierciedlające dalsze inwestycje grupy w nowe sklepy oraz utrzymanie istniejących sklepów są na poziomie około 60 mln zł rocznie w krótkim i ponad 60 mln zł rocznie w średnim okresie.
W 2024 roku przychody z umów z klientami osiągnięte przez grupę Smyk sięgnęły około 2,25 mld zł, co oznacza wzrost o około 6 proc. w porównaniu z 2023 rokiem. Wypracowany w ubiegłym roku zysk z działalności operacyjnej wyniósł około 118,9 mln zł (+91 proc. rdr), z kolei skorygowana EBITDA (z wyłączeniem pozycji jednorazowych) sięgnęła około 301,7 mln zł (+18 proc. rdr).
W pierwszym półroczu 2025 roku przychody z umów z klientami grupy Smyk wyniosły około 985,1 mln zł (+0,5 proc. rdr), zysk z działalności operacyjnej sięgnął około 15 mln zł (wobec straty na poziomie około 12,3 mln zł w pierwszym półroczu 2024 roku), zaś skorygowana EBITDA wyniosła około 105,3 mln zł (+26,9 proc. rdr).
Zarząd zamierza rekomendować wypłatę dywidendy akcjonariuszom począwszy od podziału zysku za 2026 rok (wypłacanego w 2027 roku) w wysokości od 30 proc. do 50 proc. zysku netto. Poziom rekomendowanej wypłaty dywidendy może zostać podwyższony w latach, w których grupa osiągnie: "wyjątkowo dobre wyniki finansowe".
****************
Oferta publiczna Smyk Holding obejmuje nie więcej niż 13.636.364 nowe akcje emitowane oraz nie więcej niż 18.410.214 istniejących akcji sprzedawanych przez AMC V Gandalf SA. Cena maksymalna oferowanych akcji ustalona została na 13 zł za akcję.
Inwestorzy indywidualni mogą składać zapisy na akcje Smyka od 23 do 29 października 2025 r. W tym czasie trwać też będzie proces budowania księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych.
Zapisy na akcje od inwestorów indywidualnych będą przyjmowane po cenie maksymalnej ustalonej na 13 zł za akcję. Oczekuje się, że inwestorom indywidualnym zostanie przydzielone od 10 proc. do 15 proc. ostatecznej liczby akcji oferowanych.
Jak podano, ostateczna liczba i ostateczna cena akcji oferowanych poszczególnym kategoriom inwestorów zostaną ustalone po zakończeniu procesu budowania księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych i przewiduje się, że zostaną opublikowane około 30 października 2025 r. Pierwszy dzień notowania akcji Smyk na GPW w Warszawie przypadnie około 7 listopada 2025 r.
Globalnymi Współkoordynatorami i Współprowadzącymi Księgę Popytu są: Barclays Bank Ireland PLC, Pekao Investment Banking oraz UniCredit Bank GmbH (oddział w Mediolanie), zaś Współprowadzącym Księgę Popytu oraz Firmą Inwestycyjną pośredniczącą w ofercie publicznej jest Bank Polska Kasa Opieki - Biuro Maklerskie Pekao.
Jak podano, zamiarem spółki oraz akcjonariusza sprzedającego jest ustalenie ostatecznej liczby oraz ceny akcji oferowanych w taki sposób, aby wpływy brutto spółki z emisji nowych akcji wyniosły około 150 mln zł, a łączna liczba akcji oferowanych nabytych w ofercie reprezentowała około 45 proc. kapitału zakładowego po rejestracji nowych akcji oraz po emisji akcji serii E w ramach programu motywacyjnego ustanowionego w spółce.
Po przeprowadzeniu oferty akcjonariusz sprzedający pozostanie większościowym akcjonariuszem Smyka, a prezes Michał Grom planuje utrzymać (pośrednio) kontrolny pakiet w spółce w dającej się przewidzieć przyszłości. Lock-up dla Smyka i akcjonariusza sprzedającego wynosi 360 dni od daty pierwszego notowania akcji na GPW. Ponadto, akcjonariusz sprzedający zaciągnie dodatkowe zobowiązanie w zakresie niezbywania posiadanych przez niego akcji uprzywilejowanych co do głosu (z których korzyści ekonomiczne umownie przysługują Michałowi Gromowi): (i) do upływu okresu 4 lat od dnia pierwszego notowania albo (ii) do dnia sprzedaży przez akcjonariusza sprzedającego ostatnich posiadanych przez niego akcji innych niż uprzywilejowane co do głosu.
Smyk oczekuje, że z emisji nowych akcji pozyska około 150 mln zł brutto.
Środki z emisji nowych akcji mają zostać przeznaczone na wzmocnienie pozycji finansowej poprzez częściową spłatę zadłużenia bankowego oraz na finansowanie strategii dalszego rozwoju grupy. Zarząd przewiduje, że częściowa spłata zadłużenia bankowego pozwoli obniżyć wskaźnik zadłużenie netto / skorygowana EBITDA (z wyłączeniem pozycji jednorazowych) do poziomu 1,6x oraz przyczyni się do obniżenia kosztów finansowych grupy. (PAP Biznes)
pel/ asa/