Jednym z głównych problemów budownictwa brak przewidywalności - branża

Brak długofalowego planowania i przewidywalności, nieuczciwa konkurencja, kwestia waloryzacji oraz długo trwające procedury administracyjne to największe problemy, z którymi musi mierzyć się branża budowlana w Polsce - ocenili podczas konferencji "Budownictwo pod presją?" przedstawiciele branży.


Według Jana Stylińskiego, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa jednym z głównych problemów, z którymi musi się mierzyć branża budowlana w Polsce, jest brak przewidywalności i długofalowego planowania.

"Planowanie to być albo nie być dla sektora budowlanego. Dlatego staramy się konsekwentnie w środowisku budowlanym apelować o dobrą strategię inwestycyjną na dekadę" - powiedział prezes.

"Jeśli firma nie wie, co będzie robić za pół roku, to nie zatrudni ludzi, nie kupi sprzętu, nie będzie się rozwijać. Jest to istotne dla wszystkich firm, bez względu na to czy to są firmy małe czy duże" - dodał.

O problemie braku długofalowej wizji planowania wspomniał również Damian Kaźmierczak, wiceprezes zarządu, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

"Brakuje długofalowej wizji, długofalowych planów inwestycyjnych, które byłyby wyłączone spod bieżącego konfliktu politycznego większości programów inwestycyjnych i infrastrukturalnych. Powinna być zachowana ciągłość niezależnie od tego, kto sprawuje władzę" - powiedział wiceprezes.

Zdaniem Marity Szustak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Transportu Lądowego, brak pewnych i szczegółowych planów przetargowych na kolejne lata może również przełożyć się na konieczność posiłkowania się firmami spoza Polski.

"Nie możemy w żaden sposób planować naszych zasobów, nie możemy planować naszego potencjału bez realnych planów inwestycji we wszystkich sektorach gospodarki. Bo to, żebyśmy potem nie musieli mówić, że local content nie jest w stanie zrealizować danej inwestycji i musimy posiłkować się kimś z zewnątrz, wynika właśnie z braku wieloletnich długofalowych planów. To oczywiście powoduje zaburzoną konkurencję w przetargach i wojnę cenową, z którą mamy teraz do czynienia na niespotykaną skalę" - powiedziała prezes.

Problem z nieuczciwą konkurencją z zagranicy na rynku również jest wskazywany jako źródło zagrożeń dla branży budowlanej w Polsce.

"Mamy nieuczciwą konkurencję, jeżeli chodzi o dostawy cementu z krajów nierealizujących polityki klimatycznej Unii Europejskiej, przez to, że ich produkcja jest znacznie tańsza. (...) Przykładem takiej nieuczciwej konkurencji była sytuacja importu cementu z Białorusi. Wielokrotnie apelowaliśmy, żeby w sposób administracyjny ograniczyć ten import właśnie jako niespełniający warunków polityki klimatycznej. Dopiero wojna i restrykcje nałożone przez Unię Europejską spowodowały, że ten import z Białorusi został zahamowany do zera. Natomiast w jego miejsce szybko wszedł import z Ukrainy, a dodatkowo grozi nam import z Turcji" - powiedział Krzysztof Kieres, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Zdaniem Jakuba Stypuły, wiceprezesa zarządu Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska, konkurencja z zagranicy może być dobra, jeśli odbywa się na tych samych warunkach.

"Domagamy się uczciwej konkurencji, to znaczy takiego samego podejścia do wszystkich wykonawców i stawiania wszystkim tych samych obostrzeń, niezależnie czy są to polskie firmy, duże albo średnie, czy firmy z udziałem zagranicznym, które działają na polskim rynku" - dodał.

Tomasz Stępień, prezes Stowarzyszenia Energetyki Jądrowej PZPB-Atom ocenia również, że angażowanie firm z zagranicy może powodować, opóźnienie inwestycji oraz wzrost ich cen.

"Jeżeli spojrzymy na sztandarowe, duże projekty realizowane w Polsce (...) wygrywały i realizowały je firmy, które nie są firmami krajowymi, które przyjechały zarobić pieniądze i prawdopodobnie wyjadą po skończeniu tych inwestycji" - dodał.

"Angażowanie takich firm zwiększa w naszym odczuciu ryzyko realizacyjne oraz powoduje, że projekty są droższe, dlatego że te inwestycje ulegają opóźnieniom. Zasoby często też bywają droższe, niż mogłyby być, gdybyśmy wykorzystywali potencjał krajowy" - powiedział prezes Stępień.

Kolejnym obszarem, w którym przedstawiciele branży budowlanej widzą problem, jest kwestia waloryzacji.

Anna Oleksiewicz, prezes zarządu Związku Ogólnopolskiego Projektantów i Inżynierów zwraca uwagę, że przed wybuchem wojny w Ukrainie zawierane były kontrakty, które potem przestawały być rentowne z powodu drastycznie rosnących wynagrodzeń.

"W drugiej połowie 2024 roku zostały zawarte pierwsze aneksy waloryzacyjne, które dawały zwiększenie limitu o 5 proc. (...) Czyli stosunkowo mało" - powiedziała.

"Uważamy, że zwiększenie limitu waloryzacji do 20 proc. powinno rozwiązać problem. (...) Około 100 mln zł to jest koszt dla budżetu państwa, żeby nasz postulat uwzględnić" - dodała prezes Oleksiewicz.

Barbara Dzieciuchowicz, prezes zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa ocenia również, że problemem są długo trwające procedury administracyjne, które powodują m.in. że liczba ogłaszanych przetargów jest niewystarczająca.

"Widzimy tutaj konieczność wzmocnienia organizacyjnego, w tym finansowego, organów administracji odpowiedzialnych za wydawanie decyzji w ramach procedur, szczególnie środowiskowych. (...) To są problemy, które realnie opóźniają ogłaszanie przetargów, do których ogłoszenia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jest gotowa i nie z własnej winy te przetargi po prostu nie idą w takim tempie, w jakim pierwotnie było to planowane" - powiedziała.

"Wydaje się, że sama Generalna Dyrekcja jest przygotowana, żeby tę podaż kontraktów zapewnić, natomiast tutaj natykamy się na bardzo wąskie gardła w urzędach, które nie są w stanie wydawać w odpowiednio krótkim terminie decyzji administracyjnych" - dodał Damian Kaźmierczak. (PAP Biznes)

mbi/ osz/

© Copyright
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu PAP Biznes chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.

Waluty

Waluta Kurs Zmiana
1 CHF 4,5753 0,28%
1 EUR 4,2681 0,10%
1 GBP 4,9485 0,03%
100 JPY 2,4906 0,12%
1 USD 3,6658 -0,37%