W I kw. na sześciu rynkach w Polsce deweloperzy sprzedali ok. 9 tys. mieszkań - JLL

Na sześciu rynkach w Polsce deweloperzy sprzedali w pierwszym kwartale 2025 r. nieco ponad 9 tys. mieszkań, czyli o 6 proc. mniej niż w czwartym kwartale 2024 r. - wynika z danych JLL.


JLL zwraca uwagę, że zwykle w pierwszym kwartale sprzedaż jest słabsza niż wiosną czy pod koniec roku. Mają na to wpływ ferie zimowe, mniejsza liczba dni roboczych i w jakimś stopniu mniejsza mobilizacja firm, które starają się uzyskać jak najlepszą sprzedaż pod koniec roku.

"Nie wydarzyło się także nic pozytywnego w otoczeniu rynku: kredyty kosztują wciąż tak samo dużo, rząd nie jest w stanie wprowadzić tematu nowego programu mieszkaniowego do kalendarza swoich prac, za to kolejni politycy podkreślają, że podatki od kolejnych posiadanych mieszkań powinny wzrosnąć, co nadal odstrasza potencjalnych inwestorów. Na słaby popyt mają też zapewne wciąż wpływ pojawiające się od czasu do czasu w mediach opinie o +pękaniu bańki cenowej+ i nadzieje na zakup za wyraźnie niższą cenę" - oceniła, cytowana w komunikacie prasowym, Aleksandra Gawrońska, Head of Residential Research.

"Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji deweloperzy powinni wyhamować wprowadzanie na rynek nowych inwestycji dostosowując nową ofertę do skali obecnej sprzedaży. Skoro jednak sytuacja jest bez zmian, to znaczy, że tego nie zrobili. Jedynym miastem, w którym liczba wprowadzonych do sprzedaży mieszkań wyraźnie zmalała w porównaniu z poprzednim kwartałem, była Warszawa, ale pomimo to sprzedaż była o blisko 900 mieszkań niższa od nowych wprowadzeń" - dodała.

W pozostałych miastach albo spadek był nieznaczny – jak w Trójmieście, albo odnotowano wzrost: niewielki we Wrocławiu i Poznaniu, duży w Krakowie i Łodzi. W sumie na rynek trafiło we wszystkich sześciu aglomeracjach ponad 13,4 tys. jednostek.

Oferta na koniec kwartału poszła w górę – przekraczając 59 tys. lokali, rekordowo wysoką liczbę dla polskiego rynku.

Zdaniem Gawrońskiej, wyjaśnienie działań firm w tym zakresie nie jest łatwe, bo spadająca sprzedaż i ostra konkurencja powinny raczej zachęcać do ograniczania nowej podaży, zwłaszcza, że szanse na uruchomienie programu dopłat dla nabywców nowych mieszkań wydają się bardzo mało prawdopodobne.

"Za część nowej podaży odpowiadają duże spółki giełdowe, których plany sprzedażowe oparte zostały na niezłych zeszłorocznych wynikach. Ale na tamte wyniki, zwłaszcza w pierwszej połowie roku, pozytywny wpływ miały jeszcze transakcje związane z kredytami BK2 i nadziejami na +kredyty za zero+. Inni mogli uwierzyć, że ogłoszenie braku dopłat do zakupu nowych mieszkań skłoni falę rodzin wyczekujących dotychczas na decyzje rządu do powrotu na rynek" - powiedziała.

"Jeszcze inni byli przekonani, że ich inwestycja będzie lepsza od konkurentów. Jakiekolwiek były motywy tych decyzji, ich suma, czyli rekordowo duża oferta, może cieszyć tylko nabywców. W takiej sytuacji ceny podstawowych typów mieszkań nie będą rosły, niezależnie od tego, że na wskaźniki zachowania przeciętnych cen mogą wpływać pojedyncze duże i bardzo drogie inwestycje" - dodała. (PAP Biznes)

doa/ ana/

© Copyright
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu PAP Biznes chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.

Waluty

Waluta Kurs Zmiana
1 CHF 4,3763 -0,08%
1 EUR 4,1794 -0,06%
1 GBP 5,0011 0,09%
100 JPY 2,5863 0,14%
1 USD 3,8707 0,13%